Jak wam idzie nauka? Wątek motywacyjny ;)

zmodyfikowany: 9 lat temuostatnia aktywność: rok temu
Pytanie jak w temacie. Mi ostatnio brakuje sił by się zmobilizować do nauki. Też tak czasami macie? Jak sobie wtedy radzicie?

Zakładam "grupę wsparcia" dla osób, które potrzebują by czasami ktoś je pogonił do systematycznej pracy - razem zawsze raźniej :)

Zapraszam do meldowania się na wątku :lol:
Wampirka
kubela - zaczęłam w ub tygodniu. na razie wszystko jest takie nowe i ciekawe. super jest to, że mogę to robić bez wychodzenia z domu i o dowolnej porze. gramatyka wyjaśniona super:) - 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu
kchrobot - Ja (razem z całą moją szkołą) dostałam konto na eTutor za darmo w ramach przetestowania, więc nie muszą za to płacić. Podobają mi się szczególnie ćwiczenia. - 9 lat temu
ynio - A ja tam nie narzekam . Już otrzymałem ofertę pracy .
W kryptologii . Czy oni mnie nie obrażają ???
- 9 lat temu
Roksa698 - Muszę najpierw kupić kurs , bo dopiero jedna lekcja , a potem jakiś abonament ;/ - 8 lat temu
esiart - Kupiłam ten kurs na gruponie. Zaczynam od początku, bo wszystko zapomniałam. Fajnie przedstawione lekcje- mam nadzieję, że się czegoś nauczę:) Szkoda, że nie ma tego kursu w języku włoskim, bo jestem nim zajarana :) Pozdrawiam wszystkich - 8 lat temu
anialew - Dopiero zaczynam się uczyć angielskiego więc nie jest łatwo. Mam z tym same problemy, nie mam tylko problemu właśnie z chęciami. Po prostu otwieram net i "jadę". Nie myślę o tym czy chcę, bo wiem, że chcę. No i niech tak pozostanie. Pozdrawiam wszystkich - podstawa to "chcieć" no i pewnie też motywacja. - 8 lat temu
alfacefei - eTutor to fajna alternatywa dla kogoś takiego jak ja. Ciężko mi się zmotywować, kiedy nie stoi nade mną nauczyciel z przysłowiowym batem, ani nie wisi nade mną widmo kompromitacji przy całej grupie. Jestem tu od kilku dni i pobyt tutaj traktuję jak zabawę :D - bo istotnie jest kolorowo, nowocześnie i zabawowo.

Inglisza uczyłam się tylko jakieś 2,5 roku, mało... Powtarzam więc sobie od początku; rzeczy, które są dla mnie oczywiste, pomijam.

Też tak macie, że nawet na poziomie A1 zdarza Wam się złapać na myśli, że "ojaaa, tego nie wiedziałam/em"?
- 8 lat temu
DAD - Tak, dlatego nie powinnaś mimo wszystko niczego pomijać :) - 8 lat temu
Conchita - Ja też zaczynam od początku, sporo rzeczy jest banalnie prostych (uczyłam się już wcześniej angielskiego, ale dużo zapomniałam), jednak ja niczego nie pomijam. Pozdrawiam:-) - 8 lat temu
mariuszac - Dla mnie motywacją są powtórki. Staram się je wykonywać na bieżąco. Gdy np oleje dwa dni i nazbiera mi się z 300 powtórek to od razu wiem, że trzeba się zabrać do roboty. Mój zwykły dzień wygląda tak, że najpierw robię powtórki następnie lekcję. A przeważnie powtórki zajmują mi tyle czasu że robię 2,3 lekcje w tygodniu. Pozdrawiam.
Od 24 września jestem z wami. Na razie systematyka jest ok.
- 8 lat temu
anialew - Podobnie podchodzę do powtórek. Mam ten sam problem - zajmują mi bardzo dużo czasu. Czasami nie mam już chęci na lekcje. No i denerwują mnie w powtórkach określanych jako "dzisiejsze trudne elementy" słowa, które oceniłam najwyżej. Nie rozumiem dlaczego tam są, przecież to słowa najłatwiejsze. Napiszcie, proszę o co chodzi, może czegoś nie wiem? Pozdrawiam - 8 lat temu
ddurska - Powtórki coś "żle mi chodziły" od początku i prawie z nich nie korzystałam.Nazbierało mi się już ok 300 haseł.Poczytałam wczoraj sobie instrukcje obsługi i pewnie ...zacznę:))
- 8 lat temu
brampton - -Super sprawa. Za każdym razem odkrywam coś nowego. Bardzo lubie "WordSmith". - 4 lata temu
teczowy.koralik - Ja zaczęłam od tygodnia naukę jest ciężko jak to na początku ważne są powtórki wtedy język się utrwala.Te zwroty niektóre masakra :) - 4 lata temu
 

Odpowiedzi: 581

[quote=brzezin]jaki jest dobry system na nauke bo ja niewiem jak sie mam za to zabrac czy sie uczyc slowek ,lekcje czy wymowa. Moze mi powie od czego najlepiej zaczac .Za pomoc z gory dziekuje[/quote]

Jeżeli zaczynasz od zara to weź się za lekcje i solidnie je przerabiaj... najważniejsza jest systematyczność.
Wiolaen
Tak, systematyczność - jak się wypadnie, to powrót czasami graniczy z cudem...
Ale ja chyba już wracam...
Wczoraj zrobiłam 200 powtórek, dziś muszę zrobić chociaż 400 [zaplanowanych na dziś (już po rozłożeniu ) 635].
Może nie tak ambitnie jak kiedyś, ale ważne, by znowu zacząć coś robić ;)
Wampirka
Jednak dziś zrobiłam ok. 400 powtórek :D Jutro musi być ok 450 :cool:
Wampirka
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu
No gratulacje ;)
Ja także dziennie robię po 400-600 powtórek co mnie też męczy ale walczę :P
No i dziennie po 200 słówek staram się nowych nauczyć.
Zobaczymy ; )
Pozdrawiam.
Gryf222
Super Wampirko!

Ja mam kryzys :> biorę się za zaległości, bo została mi godzina do północy :p deadline..
Wiolaen
Znowu zaczynam o 22:56 - pięknie... :/
Wiolaen
A zauważyłaś, że działasz jak w zegarku? Zwróć uwagę na czas wysyłania Twoich postów wczoraj i dzisiaj ;)
Ja widzę w tym dobry znak, spokojnie sobie poradzisz z powtórkami do 6 rano :)

ps. kiedyś słyszałem takie zdanie : pięknie, no k.... pięknie :)
pozdrawiam
zenstef
[quote=zenstef]A zauważyłaś, że działasz jak w zegarku? Zwróć uwagę na czas wysyłania Twoich postów wczoraj i dzisiaj ;)
Ja widzę w tym dobry znak, spokojnie sobie poradzisz z powtórkami do 6 rano :)

ps. kiedyś słyszałem takie zdanie : pięknie, no k.... pięknie :)
pozdrawiam[/quote]

Taak... to się właśnie nazywa nawyk, jak nie wejdę na Tutora to mi źle :)
btw czyżby na forum godzina nie była przestawiona?
Wiolaen
No i jednak wczoraj nie dałam rady...
Na dziś mam ponad tys. powtórek :(

A podobny czas tamtych powtórek to nie nawyk, tylko konieczność... Akurat w domu jestem przed 16-tę, robię obiad, jem, troszkę sprzątam... potem mogę trochę się pouczyć do czasu aż nie przyjdzie mój narzeczony. Jak wtedy nie wykorzystam tego czasu, to później nie mam możliwości zrobienia czegokolwiek... Nie ma szans by się uczyć przy nim, a jak wychodzi to ja już muszę kłaść się spać bo na rano do pracy...
I tak wczoraj wystarczyło że musiałam czegoś poszukać na necie do pracy - i przepadła moja chwila na angielski, a dziś narzeczony zrobił mi prezent i przyszedł po mnie do pracy - i wiadomo znowu nie mam kiedy się uczyć...
Wampirka
Dlatego ja z facetem nie widuję się codziennie... :> wtedy nie miałabym szans na naukę...
A dziś skończyłam wcześniej :) pomęczyłam nawet Bridget Jones, nie wiem czy ją kiedykolwiek skończę - dłuży mi się strasznie :/
Wiolaen
Droga Kasiu,
W okresie mojego narzeczeństwa również byłem jakoś tak rozbity w pracy i nauce,
a u mnie jeszcze doszedł mały problem, bo jestem strasznym zazdrośnikiem :)
A to co robicie, to jest takie wspaniałe....i się później pamięta te chwile do końca życia.
Twój narzeczony raczej nie odbiega od średniej. Przychodzi po Ciebie do pracy, spędzacie razem bardzo dużo wolnego czasu kosztem innych obowiązków... , a u mnie było tak samo ;)
Ale się Kasiu nie przejmuj, jak wyjdziesz za mąż i urodzisz dziecko to tego wolnego czasu będziesz miała
bardzo dużo ;) Jak w nocy brzdąc Ciebie obudzi, to będziesz przy nim, a w wolnej chwili zrobisz powtórki :)

Pozdrawiam Was i życzę wszystkiego najlepszego

edycja.
Znając Ciebie to bym nie pomyślał, że potrafisz cokolwiek ugotować ;)
Ale sobie zapamietaj Kasiu jedno do końca życia - prawidłowe odżywianie i sen dają podobno szanse
na jakieś tam przetrwanie tego naszego, coś tam wartego naszego życia ;)
Dobre jedzenie, dobrze się wyśpij i 3 tygodnie w roku urlopu bez widzenia Szefa :)
i tak sobie spokojnie pogadamy dalej za ileś tam lat ;)
zenstef
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu
Zenek Ty to umiesz motywować do nauki :)
Gość
[quote=zenstef]
Znając Ciebie to bym nie pomyślał, że potrafisz cokolwiek ugotować ;)
[/quote]
Skąd te wnioski? Znowu Cię zaskoczę bo potrafię dobrze gotować, piec zresztą też :P

Dziś znowu skromnie: ok 100 powtórek i do łóżeczka...

Helineth, poszukaj sobie książki, której nie znasz zakończenia... Ja też ciągle jestem w trakcie tej pierwszej swojej książki... tylko nie mam czasu by się za nią wziąć, chociaż bardzo bym chciała wiedzieć co mogło spotkać rodzinę tej dziewczyny...
Wampirka
[quote=Wampirka]
(...)
Helineth, poszukaj sobie książki, której nie znasz zakończenia... Ja też ciągle jestem w trakcie tej pierwszej swojej książki... tylko nie mam czasu by się za nią wziąć, chociaż bardzo bym chciała wiedzieć co mogło spotkać rodzinę tej dziewczyny...[/quote]

Nie znam zakończenia, bo to jest druga cz. Bridget :)
Nie kręci mnie, bo jest bardzo dużo zwrotów kolokwialnych z pogranicza wulgaryzmów itp. takich raczej nie będę używać :) poza tym jak to Bridget - seks, dieta, faceci... ileż można? Trochę niezbyt przemyślany zakup, "na szybkiego". No ale lubię kończyć to co zaczynam, długo pracowałam nad moją systematycznością i słomianym zapałem, więc nie poddam się tak łatwo :p

Znów zaczynam powtórki godzinę przed północą... litości...
Wiolaen
A ja wolę znać wulgaryzmy. Chociażby po to by wiedzieć z kim mam do czynienia ;) Może się też kiedyś zdarzyć, że jakiś uprzejmy anglik będzie mi udzielał lekcji i tłumaczył, że np. "F!!!u" oznacza "idź sobie stąd", "s!!!t" oznacza "to nie miało tak być" a "piss!!!" "chory po alkoholu" :cool:
Wampirka
Czy już ktoś z Was korzysta z pakietu Premium i czy to jest taki dopalacz w przód jak sugerują autorzy?Pozdrowienia
stare_jskowronski12
[h]Witam :) [/h]

- więcej na razie się nie odzywam bo mi głupio tu siedzieć mając tyle zaległości ile mam...
Wampirka
Wampirko, ale widzę, że nadrabiasz :) ja zaczynam samotny długi weekend i zamierzam w całości poświęcić go na naukę... :)
Wiolaen
Staram się :D
Postanowiłam zrobić dziś przynajmniej 2000 powtórek (niektórzy dają radę tyle robić codziennie, więc ja chociaż ten jeden raz też bym mogła)
Wampirka
Niezły plan, pozbycie się zaległości za jednym zamachem :) mój rekord to 1217 jednego dnia, a i to chyba przypadkiem. 3mam kciuki!

Edit: a tak z ciekawości Wampirko, jak to jest z pamiętaniem słówek po dłuższej przerwie od eTutora?
Edit 2: mógłby ktoś wreszcie przestawić ten zegar na forum...
Wiolaen
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu
Na początku jak miałam dłuższe przerwy, to nie pamiętałam kompletnie nic... Ale teraz nie jest najgorzej. Wiadomo, gdybym robiła wszystko na bieżąco, to pamiętałabym dużo więcej, ale nie mogę narzekać. Jest sporo słówek, które kojarzę, ale nie mogę sobie przypomnieć (ale nie rozmyślam nad nimi za długo, tylko szybko oceniam na "1" i idę dalej). Sporo jest też słówek, które pamiętam od razu i nie muszę się nad nimi zastanawiać i te tez idą mi dość szybko. Jednak dobrze jest dla tego, że starałam się nie tracić całkiem kontaktu z angielskim. Co kilka dni przeglądałam swoje fiszki (jednak nie więcej niż 20 ;) oglądając filmy starałam się nie czytać napisów (chociaż moje rozumienie ich baaardzo spadło).
Wampirka
To znaczy, że jest Kasiu dobrze :)
zenstef
Do Helineth

To jest normalne dla Administracji eTutor, bo to Forum zawsze mieli serdecznie gdzieś ;)
Zapomniało się Tutorowi przesunąć czas? To tylko drobiazg ;)

pozdrawiam :)
zenstef
No i nie zdążyłam zrealizować swojego planu... Północ wybiła przy 1427 powtórce, a jak widać tylko na forum czas płynie wolniej...
Wampirka
Ale zmniejszyłaś swoje zaległości o połowę :)
to i tak dużo!

Forum zagina czasoprzestrzeń...
Wiolaen
Sądzę, że za bardzo skupiacie się na statystykach, liczbach, słupkach. Owszem, to jest pomocne, ale przy ogólnym wejrzeniu w postęp nauki. Nauka pod dyktando cyferek nie jest efektywna, rozprasza uwagę. Ciężko się od tego odzwyczaić, skoro od dziecka uczymy się dla ocen i plusików (system szkolny, oczekiwania rodziców, aby być najlepszym). Zamiast zachęcać do rozwoju, zachęca się do czerwonego paska.

Pozdrowienia :)
bird
Gdybym ja uczyła się dla samej idei, to teraz, po długiej przerwie, zasiadając do nauki pewnie bym albo zaczęła uczyć się od nowa i codziennie bym dodawała po 20-30 słówek zapominając o tym, że kiedyś umiałam dużo więcej, albo bym zaczęła powtarzać to co kiedyś umiałam i zrobiłabym może 100 powtórek i nie wiedziałabym na czym stoję, czy zrobiłam dużo czy mało, ile mi jeszcze zostało i tym sposobem nigdy bym nie wyszła w tych zaległości :(

A tak, siadając wczoraj do nauki od razu wiedziałam, że kiedyś umiałam ok 2,5 tys. słówek i zwrotów, które warto by było utrwalić zanim wezmę się za coś nowego. Wiadomo, powtarza się dużo szybciej niż uczy, więc byłam w stanie zrobić więcej niż zwykle. No i patrząc się na swoje wykresiki wiem, że zrobiłam połowę zaległości, jeśli dziś zrobię drugą połowę, to od jutra mogę zacząć się uczyć nowych słówek z czystym sumieniem - będę wiedziała, że powtórzyłam wszystko co kiedyś umiałam i wszystko będzie uporządkowane - Ordnung muss sein ;)

Wiecie, motywuje mnie też to rozbicie powtórek w kalendarzu. Mając przed sobą jedną wielką niewiadomą nie zrobiłabym nawet 1/10 z tego co zrobiłam, a tak, odwróciłam rozkładanie powtórek i wszystkie zaległości rozłożyły mi się w kalendarzu od końca lutego po 30-70 słówek dziennie. Przerabiając je odświeżałam sobie kalendarz i patrzyłam jak szybko znikają kolejne czerwone dni... Jak już byłam zmęczona, to patrzyłam do kalendarza i widziałam, że jeszcze tylko kilka słówek i kolejny dzień nadrobiony... miałam wrażenie, że bardzo szybko robię postępy a to też mnie motywowało...

Jednak dalej nie zgłębiłam tajemnicy - jakim cudem niektórzy użytkownicy dają radę przerabiać po ponad 2 tys. powtórek dziennie...
Osoby z czołówek rankingów - zdradźcie nam co was motywuje do tak ciężkiej pracy i skąd bierzecie na nią siły :rolleyes:
Wampirka
Do bird

Ale zawsze było tak, że należy widzieć jakiś cel w życiu.
Ja kiedyś bardzo dużo biegałem i byłem kiedyś wśród polskich akademików zawsze w pierwszej trójce /przepraszam za chwalusiowanie ;)
A myślisz, że zwracałem większą uwagę na konkurentów w czasie biegu?
A w żadnym wypadku :) Ja nie zwracałem większej uwagi na innych, a zawsze widziałem swoją metę.
To moje 1500 m miałem nieźle wytrenowane i zawsze wiedziałem co robię.
Jak biegłem to coś tam wiedziałem, ale zawsze w biegu myślałem o wielkich autorytetach i ich wskazówkach,
a że później na mecie plułem płucami to inna sprawa :(
Zawsze w życiu trzeba mieć swoje marzenia i swój cel.
Nie zawsze młody człowiek na to zwraca większą uwagę, ale oczywiście sa tacy co rozwiążą ten problem ;)
Wychodzi typowe wtrącenie jednostki w jakiś tam wyścig.
A myślisz, że to postępowanie jest nowością? Absolutnie że nie.
Pokazanie celu jest bardzo ważne nie tylko dla człowieka.
Może to zabrzmi troszeczkę śmiesznie, ale przypomniała mi się akurat film o psich wyścigach
i w tym filmie była taka scena jak przed pieskami na kijku była kiełbaska.
I o to właśnie chodzi, bo zawsze należy określić pewien cel.
Tak mi się wydaje, że system czerwonych pasków na świadectwie raczej się sprawdził, bo później uczniowie
z czerwonymi paskami próbują w podświadomości spełnić oczekiwania nauczycieli.
Nie wiem jak później się potoczyły losy z Twoimi koleżankami i koleżankami z czerwonymi paskami,
ale dla moich wyszło bardzo dobrze /trzech moich kolegów z ,,flagą", dzisiaj wykłada na wyższych uczelniach/.
Czerwony pasek na świadectwie zawsze coś znaczył, a później moi koledzy zadziałali w życiu bardzo dużo.

Chyba się rozpisałem ;)
Bardzo serdecznie pozdrawiam, Zenek
zenstef
Wampirka, ja nie uczę się "dla samej idei" :) A rezultaty widzę w praktyce, a nie w liczbie przerobionych powtórek. Choć oczywiście statystyki i kalendarz są pomocne (i też korzystam). Chodziło mi o to, aby trochę wyluzować z tym countdown do północy, do 100, 500, a gdyby było możliwe do 827,5 powtórek, itp. ;) Kij i marchewka sprawiają, że przyjemność zamienia się w nieznośny obowiązek.
bird
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu
Ja jakieś tam rezultaty swojej nauki też zauważam, ale pojawiły się one dopiero po pewnym czasie. Do tego czasu potrzebowałam takich małych celików - kiełbasek na sznurkach jak kto woli ;) do których goniłam. Samo czekanie na efekty może tylko bardzo zniechęcić, a mając jakiś cel zmuszamy się do zrobienia czegoś więcej niż tylko tyle na ile mamy ochotę. Ja akurat uczyć się nie lubię więc możecie sie domyślić ile bym robiła polegając tylko na swojej ochocie :cool:
Wampirka
[quote=zenstef]Do bird
Zawsze w życiu trzeba mieć swoje marzenia i swój cel.
Tak mi się wydaje, że system czerwonych pasków na świadectwie raczej się sprawdził, bo później uczniowie
z czerwonymi paskami próbują w podświadomości spełnić oczekiwania nauczycieli.
Nie wiem jak później się potoczyły losy z Twoimi koleżankami i koleżankami z czerwonymi paskami,
ale dla moich wyszło bardzo dobrze /trzech moich kolegów z ,,flagą", dzisiaj wykłada na wyższych uczelniach/.
[/quote]

Zenstef, cel, marzenia i pasję posiadam. Czerwone paski miałam rokrocznie (ale przy okazji). Nauczanie akademickie to nie marzenie każdego (w Polsce skostniały system feudalny, wazeliniarstwo, rodzinne konotacje; wiedza i pasja często nie wystarczą). Z kolei "spełnianie oczekiwań nauczycieli" świadczy o braku kontaktu ze sobą, niskim poczuciu własnej wartości. Rozwijamy się dla siebie.

Ja również serdecznie pozdrawiam :)
bird
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu
Co u was?
Mi po nadrobieniu zaległości wyliczyło po ok 30 powtórek dziennie :D Spokojnie więc sobie je robię na bieżąco. Na razie staram się nie dodawać zbyt dużo, bo pamiętam czym to później grozi. Wolny czas wykorzystuję na co innego, np przerabianie lekcji lub coś poza tutorem.
Helineth, widzę, że Ty całkiem dobrze sobie radzisz! Gratuluję! Chyba teraz jak nie będzie mi się chciało robić powtórek, to będę się patrzyć na Twoje staty by się motywować ;)
Wampirka
bird o co chodzi z tymi pszczołami i żukami?
:o
Wampirka
hihihi :)
Super filmiki!
Dzięki Bird,
pozdrawiam
zenstef
Pozostałe filmiki z "Minuscule" są również bardzo dobre :)
Również polecam
[url]http://www.youtube.com/watch?v=OCbwz2H6QQQ&feature=related[/url]
[url]http://www.youtube.com/watch?v=MHQ95gfQV1I&NR=1[/url]
samo życie ;)
zenstef
eee, Wampirki żywią się nieco większymi istotami...
Ja się relaksuję przy tym:
[url]http://www.youtube.com/watch?v=s13dLaTIHSg[/url]
Wampirka
Jak dobrze, że zostało zmienione słówko dnia... bo wstyd mi było wchodzić na profil główny... :P
Wampirka
[quote=Wampirka]Co u was?
Mi po nadrobieniu zaległości wyliczyło po ok 30 powtórek dziennie :D Spokojnie więc sobie je robię na bieżąco. Na razie staram się nie dodawać zbyt dużo, bo pamiętam czym to później grozi. Wolny czas wykorzystuję na co innego, np przerabianie lekcji lub coś poza tutorem.
Helineth, widzę, że Ty całkiem dobrze sobie radzisz! Gratuluję! Chyba teraz jak nie będzie mi się chciało robić powtórek, to będę się patrzyć na Twoje staty by się motywować ;)[/quote]

Kurcze, nie wiem czemu, nie wyświetlało mi na stronie głównej forum aktualizacji tego wątku? Tu się dyskusja rozkręciła, a ja myślałam, że jest martwo :)
Wampirka, to ja Tobie gratuluję! Ja wciąż kibluję z ponad tysiącem powtórek, a u Ciebie widnieje piękne ZERO :D

Co do statystyk to podpisuję się nogami i rękoma i czym tam jeszcze pod tym co napisała Wampirka. Motywacja wewnętrzna motywacją wewnętrzną, ale dobrze jest się wspomagać statystykami :) Ja tam czuję satysfakcję, jak widzę, że kiedyś nie robiłam nic a teraz działam. Trochę dowartościowuję się w ten sposób :)
Wiolaen
Wampirka to słówko z rana było bardzo przydatne :)
Lepiej zapamiętać:)
Ja już mam w powtórkach : ))
Gość
Karolina, elementy francuskiego to ja znałam zanim się angielskiego zaczęłam uczyć :P

Helineth, nie zaglądałaś do nas to kiblujesz!
To co, pościgamy się w powtórkach?
Wampirka
[quote=Wampirka]
(...)
Helineth, nie zaglądałaś do nas to kiblujesz!
To co, pościgamy się w powtórkach?[/quote]

A bo wiesz, eurokobietę (pewnie słyszałaś na wizażu) robię - termin mi się kończy :<
Możemy się pościgać, ale chyba dziś jestem już na straconej pozycji :P
Wiolaen
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu
Też robię eurokobietę. Nie przejmuj się terminem, bo mój termin dawno się skończył a dalej mogę ją robić :D No chyba że się chcesz na ten staż załapać, bo dyplomy to i tak pod koniec roku wydają.
Wampirka
Powróciło słówko z wczoraj
Ktoś je chyba lubi :cool:
Wampirka
[quote=Wampirka]Też robię eurokobietę. Nie przejmuj się terminem, bo mój termin dawno się skończył a dalej mogę ją robić :D No chyba że się chcesz na ten staż załapać, bo dyplomy to i tak pod koniec roku wydają.[/quote]

No nie mów, że dostanę certyfikat pod koniec 2011 roku???!!! Nie wierzę... Żadnego stażu nie chcę, chcę tylko papierek z Brukselki :)

A to słówko dnia to mogliby sobie darować...
Wiolaen
Też się na to kiedyś wku(!!!) i dla tego darowałam sobie gonienie z materiałem. W tamtym roku, jak byłam na początku kursu do dostałam @ że jeśli chcę dostać szybko certyfikat, to mam 5 dni na zakończenie kursu. Napisali tam, że certyfikaty wydają tylko raz w roku i jak nie zdążę to będę musiała czekać do następnej transzy (czyli prawie cały rok). Przestałam wtedy się spieszyć, a robić go mogę cały czas :cool:
Wampirka
A ja chciałbym troszeczkę popisać o słówku dnia.
To słówko powinno być przedstawiane dla ogółu raczej w sposób dyskretniejszy, ponieważ wśród zarejestrowanych użytkowników są również dzieci.
Jak ktoś jest zainteresowany lekcją z takim też wyrazem, to sam sobie taką lekcję doda do powtórek,
ale narzucanie dzieciom przez dorosłych pewnych tematów przez symbolikę jest raczej do przemyślenia...:(
A taki obrazek niechby 1 dzień /!/, tak jak kolejny z obrazków, a ten obrazek jest traktowany całkowicie
inaczej jak wszystkie poprzednie -obrazek dnia-

A postępowanie eTutor zawsze musi dać zawsze tak dużo do myślenia?
Dzisiaj pierwszy raz zacząłem się zastanawiać nad poziomem eTutor.
Uważam, że Administracja eTutor tym obrazkiem już pokazała jakiś tam poziom.
I pociągnąłem dalej z tym określeniem poziomu.
Dzisiaj ok. 17-tej jest około 104.640 użytkowników i dzisiaj dla ponad tych 100 tys. użytkowników nie było
jakiejkolwiek pomocy Nauczyciela eTutor i eTutor nazywa się szkołą?

edycja: przed chwileczką Administracja /zolty/ dała odpowiedź w Pytania na zadane pytanie jednego z użytkowników i mam nadzieję, że ten mój post nie miał nic wspólnego z postępowaniem Administracji;)
zenstef
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu
Dokładnie. Dużo dzieci jest tu zalogowane jako użytkownicy, jeszcze więcej użytkowników ma dzieci w domu, które spoglądają co tam mamusia/tatuś robi. Ja akurat mam dużo młodszą siostrę, która często kręci się po moim pokoju i dzisiaj nie mogę sobie swobodnie się pouczyć, moja kumpela ma malutką córeczkę, która często też zagląda jej przez ramię i pewnie dziś pytała "co to jest"... A słówko już drugi dzień te same (wczoraj rano też było).
Wampirka
No niestety mnie też eTutor zaskakuje i zawodzi... im dalej w las... :)

Wampirko, wczytałam się w forum Eurokobiety i dziewczyny otrzymują certyfikat po ok. miesiącu. Musieli Ci coś ściemnić w mailu, a może coś źle zrozumiałaś? :) Ta sytuacja, że trzeba do końca grudnia zakończyć kurs, była jednorazowa.

Wczoraj złapałam się na tym, że nie skupiam się na słówkach z powtórek... skutkowało to tym, że częściej dawałam "1", choć niby doskonale słówko pamiętałam... W związku z tym spędzałam dużo czasu na eTutorze a powtórek nie ubywało :/ od dziś to zmieniam i nie spieszę się :P
Wiolaen
A wszystko przez ten obrazek :P

Mi dzisiaj też coś ciężko idą powtórki, chociaż mam ich mało i już tylko w dodatkowych...
Wampirka
Zdjęcie wylosowało się automatycznie z bazy i trafiło jako słówko dnia przez pomyłkę. Już je usunęliśmy.
pako
Pracownik eTutor

Pomoc i wsparcie