Na jakich jesteście poziomach ?

10 lat temuostatnia aktywność: 10 lat temu
mirraca
piotr.grela - Chyba do konca zycia bede wspinal sie na kolejny poziom znajomosci angielskiego. To nie ustanna wspinaczka, szczytu nie widac ale widac jak daleko jestem od podnoza gory.
Moge swobodnie czytac po angielsku, rozumiec ze sluchu.
Jeszcze moim pragnieniem jest moc poprawnie pisac i mowic, z akcentem chociazby wschodniolondynskim.

Ucze sie angielskiego od 20 lat, przez 16 lat bylo to moje hobby, przez 4 lata to przymus bo mieszkam w UK.
Z powodow zdrowotnych mam problemy z pamiecia, to co sie naucze to zapomne troche jak syzyfowa praca. Cale nasze zycie jest jak syzyfowa praca, idziemy pod gore po to aby na koncu spasc.
- 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu
karolinkat92 - na A1 a co ? - 6 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

 

Odpowiedzi: 31

Czesc ja jetem na poczatkowym a ty
agnieszka1107

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

To zależy od gry.

A jeśli chodzi o angielski, to nie stworzono jeszcze egzaminu, który określiłby moją znajomość tego języka. Już dawno wyłamałem się ze wszelkich schematów.
Otus
10 lat temuzmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Byłam na poziomie B2 ale brak systematyczności sprawiło że spadłam na A2 ...
mirraca

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Co można wygrać w tym konkursie??
I czy jakieś podpowiedzi będą?:)
:)
ankus7

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Bóg jeden raczy wiedzieć....
sofronov

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja mam wrażenie, że się cofam...
wacek6713

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja chyba wiecznie na tym samym :P
Ewelina79
10 lat temuzmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ciężko określić poziom. Można powiedzieć że się ucżę ale ciągle wiem za mało i chyba tak pozostanie. Zawsze w powtórkach około jednej czwartej mam niezaliczone. Nie wiem czy uda się kiedyś dojść do lepszych wyników.
sskorupski
Ewelina79 - Ale to chyba nic złego mieć 1/4 niezaliczonych powtórek, w końcu przecież wejdą do głowy :) Ja mam czasem wyrazy, których po prostu nie mogę zapamiętać więc powtarzam je aż do znudzenia. - 10 lat temu
sskorupski - Mam nadzieję że w końcu się nauczę. A wogóle to po przerobieniu powtórek staram się jeszcze zaliczyć w moich testach dzisiejsze trudne elementy angielskie i słówka angielskie dodane w ciągu ostatnich dwóch tygodni. I to mnie pomaga. - 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Witam
słyszałam fajną myśl,że nauka języka obcego to sport długodystansowy,najważniejsze to robić co trzeba i mieć przy tym fun.I tu chyba o ten fun najbardziej chodzi bo czy to jest A1 czy C2 to są tylko etapy tego funu.pozdrawiam
grelam6

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja się (chyba) ponownie cofam. Chciałabym się kiedyś nauczyć angielskiego, ale z innymi językami idzie mi szybciej, a szkoda...
absolwentka
anialew - Napisz proszę z jakimi językami idzie szybciej, może zacznę się ich uczyć, bo z angolem .... no cóż, już sama nie wiem co z tym angolem. Poważnie pytam z jakim językiem idzie Ci łatwiej? Pozdrawiam - 10 lat temu
absolwentka - Z niemiecki, którego uczę się od dziecka. A od jakiegoś czasu z włoskim, ale jego nasłuchałam się w firmie, w której pracowałam. Szybciej, łatwiej, przyjemniej. Po angielsku nie mam za bardzo z kim pogadać. Znalazłam anglika, który chciał się nauczyć polskiego (wymiana umiejętności), ale się poddał i zamilkł;(
Mam gorsze chwile i brakuje mi czasu na wszystko, co bym chciała. Mam nadzieje, że to minie! Chyba za dużo na siebie wzięłam!
- 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu
sskorupski - Dla mnie nauka niemieckiego była dużo łatwiejsza i szybsza. Gramatyka jest prostsza od polskiej, nie wspominając angielskiej. Znam trochę język niemiecki i być może będę kontynuował naukę. Próbowałem angielskiego i niemieckiego razem się uczyć, ale wtedy to dopiero była porażka. Niektóre słowa są bardzo podobne. - 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu
absolwentka - Gramatykę jeszcze przeżyje, ale rozwijam się nierówno. Jestem wstanie czytać/słuchać i zrozumieć, a jak mam coś powiedzieć (jeszcze zależy od sytuacji) to leżę. Nie wiem, jak mam to rozwiązać gadając sama do siebie, ale może porobię sobie zestawy zdań/pytań/ słówek w zależności od sytuacji. Wykuje na blachę;) - 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu
sskorupski - Podobne problemy ma dużo więcej uczących się. Jak to rozwiązać? Różne są pomysły. Istnieje skype i to chyba jest najtańsza metoda. No i trochę odwagi. Ja też mam problemy z konwersacją. Mnie zależy głównie na rozumieniu i czytaniu. Z czasem może uda mi się prowadzić nieskomplikowane rozmowy. - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

według testów B1, ale naukę rozpoczynam od A1 w ramach powtórki, choć wydaje mi się, że tych podstawowych słów najbardziej mi brakuje:)
mkuwm

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

jeżeli można tak to podzielić ;)
W mowie - A2, w pisaniu A2,
W rozumieniu ze słuchu i czytaniu B2

etutor.pl od początku przerabiam od wczoraj w rok do C1?

Potrzebuje konwersacji bo z tym jest najgorzej. Jest już pomysł jak i gdzie teraz tylko z kim ;) ?
Drogo

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Według testu na etutor B1, testy wykonane 2 lata temu w szkole językowej wskazywały na B2 (chyba się cofam ;))
omniamea

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

gdzieś pośrodku, ale chyba bardziej pośród...
Wiesia55

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

B1 i ucze sie dalej i dalej i nie wiem ile mi zejdzie zeby sie nauczyc wszystkiego ale lubie to:) najbardziej sie wkurzam jak kogos nie rozumiem i wtedy mam wieksza ochote na nauke :)
ewelcia79

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Pamiętajcie, że poczucie na jakim poziomie się znajdujemy bywa bardzo subiektywne. Gdybym wierzył swoim odczuciom to powiedziałbym, że od lat nie było tak źle. Z drugiej strony testy, które robię od czasu do czasu mówią, że jeszcze nigdy nie było tak dobrze.
piter_c
Ewelina79 - No nie wiem czy takie subiektywne. Jak się uczysz sukcesywnie lekcja po lekcji, to bardzo łatwo określić poziom na jakim się znajdujemy. - 10 lat temu
piter_c - Jeżeli chcesz mierzyć swój poziom językowy przerobionymi lekcjami na tym portalu to życzę powodzenia. - 10 lat temu
Ewelina79 - To co tu robisz w takim razie skoro tu nie można się nauczyć angielskiego według ciebie? - 10 lat temu
ala_nina - Piter nie powiedział, ze nie można się tutaj niczego nauczyć, tylko że trudno jest mierzyć poziom języka przerobionymi lekcjami na tym portalu, z czym się całkowicie zgadzam. Już kilka lat uczę się angielskiego, a nie znam całkiem sporej liczby słówek z poziomu a1 a znam część z a2, poziom b1i b2 to zaś całkowite poplątanie znanych mi i nieznanych słówek oraz gramatyki. - 10 lat temu
piter_c - No właśnie, czasem trudno się porozumieć nawet w języku ojczystym ... - 10 lat temu
Ewelina79 - A na którym portalu mogę mierzyć swój poziom językowy jeśli nie na e-tutor? Jestem bardzo zadowolona z tego portalu i widzę duże postępy odkąd zaczęłam się tu uczyć systematycznie. - 10 lat temu
piter_c - Najlepiej jest użyć testów, które są skalibrowane do odpowiednich poziomów w skali od A2 do C2. Ja jakoś ufam testom CAMBRIDGE ESOL.
http://www.cambridgeesol.pl/exam/general-english/index.php
Niestety samemu można ocenić tylko niektóre umiejętności. Do pisania i mówienia potrzebny jest jednak przeszkolony nauczyciel. To tylko tak z grubsza. Poruszone tutaj zagadnienie jest bardzo trudne jeżeli chodzi o dokonanie dokładnego pomiaru a rozbieżność w testach rzędu do 10% jest normą.
- 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu
Ewelina79 - A jakieś testy w internecie, które można samemu zrobić i się przetestować? Tu też się uczymy według poziomów, to chyba te poziomy odpowiadają zakresowi materiału na danym ezgzaminie. - 10 lat temu
piter_c - No właśnie nie koniecznie, choć na niższych poziomach, powiedzmy do B1 włącznie można przyjąć, że tak jest. Jeżeli chodzi o gramatykę to nawet do B2. Generalnie im wyżej tym większy z tym problem. Największy problem jest ze słownictwem. Poza tym przerobienie materiału z danego poziomu nie gwarantuje, że się jest na danym poziomie. Polacy zresztą słyną z tego, że znają gramatykę, a kiedy sprawdzane jest jej zastosowanie to jest znacznie gorzej. - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

hej, ja jestem na początku. Mam pytanie, jak korzystac z etutor? Jestem nowa, a tu wszystkirgo jest dużo i trochę się gubię. Czy ktoś ma jakiś sprawdzony sposób na korzystanie z etutor? prosze o porade. ania
AnnaPindak

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Nie ma co sobie za często zaprzątać sobie tym głowę. Z poziomem jest jak z paradoksem łysego. Jeśli wyrwę sobie jeden włos nie staję się łysy, jeśli dwa trzy również nie. Ale jeśli będę wyrywał kilka włosów dziennie w końcu włosy zaczną rzednąć aż do całkowitej łysiny. Trudno jednak zaobserwować punkty graniczne.
Ucząc się regularnie coś z tej nauki zawsze zostaje w głowie...i tak aż dochodzimy do perfekcji, albo poziomu nas zadowalającego.
Owszem warto sprawdzić raz na jakiś czas swoje osiągnięcia (test, egzamin itp.). Choć i tak najlepiej zweryfikuje je życie. Sami zaobserwujemy czy czytając coś sięgamy często do słownika, czy łatwo przychodzi nam rozmowa albo czy słuchając wypowiedzi dokładnie ją rozumiemy.
hilbert

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

czasem sie ma wrazenie ze na B2, a czasem ze na A1- tak naprawde to zycie i konwersacja weryfikuje poziom... ach ze tez w polsce angielski nie jest urzedowym jezykiem:) i byloby po problemie...ale z drugiej strony, byc moze wtedy trzebaby uczyc sie polskiego hmmm- to juz wole z angielskim sie bawic:) pozdrawiam
michal1820

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Mimo, że mam zaliczony ze studiów poziom B2 to i tak zacząłem w etutorze od A1 aby wszystko powtórzyć :) Z czytaniem, pisaniem jest ok, ale z konwersacją to tragedia :( Mam plan żeby w niedalekiej przyszłości dodatkowo ruszyć gdzieś na jakiś kurs gdzie głównie będą konwersacje, ale póki co nie znalazłem takiego bo tez za specjalnie nie szukałem... Może ktoś coś ma do polecenia?
Tymonowy
Kardamon - Metoda Callana - mnie to trochę pomogło.
Przede wszystkim trzeba znaleźć kogoś, z kim można porozmawiać w obcym języku.
- 10 lat temu
mirraca - Zgadzam się Metoda Callana mi również pomogło. Chodziłam indywidualnie i więcej się nauczyłam niż przez kilka lat nauki w szkołach i kursach. - 10 lat temu
armez - Jak chcesz poćwiczyć konwersację to znajdź kogoś, kto mówi po angielsku i porozmawiajcie przez skype'a. Może to być ktoś z Anglii, USA, a nawet z Polski. Dziś w dobie internetu możliwości są nieograniczone. Staraj się też myśleć po angielsku. - 10 lat temu
Ewelina79 - Lepiej z kimś kto jest z kraju anglojęzycznego. - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Jestem na początkowym i mam chyba ten sam problem co wszyscy. Ciężko jest z konwersacją, rozumieniem ze słuchu.
shanghai5461

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Na jakim jestem poziomie?
Niewiele nad poziomem morza i wspinam się na oblodzoną górę w trampkach;)
quantum137
Mo-Li - Ehe, jak tak, to my wszyscy* nurzamy się w morskich głębinach :)

*a przynajmniej znakomita większość z nas.
- 10 lat temu
quantum137 - Ach, delfinem by być...:) - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Trudnym do sprecyzowania, początkowym bo nie umiem pisać ani rozumieć ze słuchu zbyt dobrze ale znam bardzo dużo słówek ponad 1000.
moniaa444

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Uczę się od 3 lat bardzo systematycznie, bardzo pilnie, z zapałem. Na początku byłam zdołowana tym, że nic nie umiem. Teraz przygnębia mnie to, że tak solidnie się uczę, a tak niewiele potrafię. Powinnam zaliczać kolejny poziom, ale tak jak niektórzy wypowiadający się przede mną, powtarzam materiał. Bo nie jestem gotowa, by iść dalej, bo wiele razy łapię się na tym, że mam problem z podstawowymi zagadnieniami. Nie rozumiem, tego co Oni mówią. Kiedy głośno czytam, nie rozumiem, co czytam. Konwersacja ze mną to tragikomedia, na dokładkę w jednym akcie. Nie widzę postępu, pomimo specjalnych lekcji.
Ulżyło mi, że to napisałam.
barwa.jesienna
10 lat temuzmieniany: 10 lat temu
DAD - Ulżyło mi, że to napisałam.

Zabrzmiało jak na wizycie o psychoanalityka :)

Nie martw się. Myśłe że więcej umiesz, niż ci sie wydaje. Tez tak mam. Uważam że powinienem juz dawno wszystko umieć,a tak sie nie dzieje. Mimo wszystko sa na pewno postepy, tylko ich nie umiemy prosto opomiarowac . Powodzenia :)
- 10 lat temu
barwa.jesienna - Dzięks :) - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Witam
Według testu jestem na poziomie A2 ale i tak powtarzam wszystko od A1.Najwięcej problemów sprawia mi pisownia.
Postanowiłam sobie,że w tym roku wezmę się porządnie za naukę angielskiego i na razie staram się trzymać planu:)
dorgi20
10 lat temuzmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Rozmawiajcie z Anglikami, Amerykanami po prostu jak najwięcej rozmów z nimi, tak naprawdę po co się uczycie angielskiego?? żeby móc się porozumiewać ze światem w tym języku ale nie rozmawiając to jest tak jak by się go w ogóle nie uczyło, przepraszam za szczerość ale takie są fakty, można znać wszystkie zasady na pamięć i milion słów ale jak przyjdzie wam porozmawiać...rozłożycie się na początku, proponuję skype czy wyjazdu na weekendy do Anglii, przecież teraz przeloty to groszowe sprawy, świat należy do odważnych. W moim przypadku rozmawiam w angielskim z anglikami jak w swoim ojczystym języku czyli PL, znam milion słów co nie znaczy że już mam wiedzę doktorską, nie bo zaczynałam uczyć się od rozmów właśnie mieszkając za granicą, czyli teraz jak przychodzi pisać to muszę wracać do zasad z A1 ale za to że rozmawiałam, znam też mnóstwo zasad z Advanced English jak tam idę wystarczy że tylko poćwiczę przez troszkę czasu i wuala bo wiem jak się mówi. Czyli jeszcze raz powtórzę, Rozmawiać po angielsku jak najwięcej.
asiowe1
absolwentka - O ile się ma z kim i do kogo;) Prawdę piszesz, bo jak było z nauką języka polskiego. Uczymy się mówić zanim poznamy pisownię i zasady gramatyczne. Z niemieckim też tak zaczynałam, ale miałam z kim rozmawiać i miałam do kogo pojechać. - 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu
asiowe1 - Exactly, niestety znam mnóstwo Polaków po fililogii czy innych universytetach gdzie kończyli angielski z wyróżnieniami ale jak przyszło im zmierzyć się z rzeczywistością tu za granicą to porażka, bo jest jeszcze jedna sprawa o której mało osób wie, że angielski książkowy różni się kolosalnie od angielskiego tzw.chodnikowego, wniosek prosty, czy w Polsce każdy mówi poprawnie gramatycznie i używa czystego języka bez wtrącania skrótów itp. nie, dlatego rozmawiajcie za wszelką cenę bo nauka może pójść w las. - 10 lat temu
barwa.jesienna - Nic nie jest groszowe, a na pewno nie przeloty. Polecę i tyle porozmawiam co nic. W sklepie, w knajpie, na lotnisku. I co dalej, miałabym zaczepiać przechodniów, by sobie z nimi pogadać? Chyba że Anglicy i Amerykanie są wyjątkowo otwarci.
Myślę, że do swobodnej rozmowy, nawet o pogodzie, trzeba trochę znać tych słówek. Porażka, nie porażka. Kto się nauczył "książkowego", ten i "chodnikowy" sobie przyswoi, gdy będzie musiał. O różnicy między oficjalnym angielskim a potocznym co chwilę ktoś pisze i wszyscy to już wiemy.
Twoja rada to może i dobry sposób, ale dla wielu z nas niewykonalny.
- 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

a ile czasu dziennie poświęcacie na naukę?spotkałam się nieraz z opiniami,że przynajmniej(!) około dwóch godzin dziennie trzeba poświęcić na naukę - w tym połowę na bezustanne powtarzanie ,żeby wepchnąć wiadomości do tzw.pamięci długotrwałej.Ja staram się ostatnio trzymać tego limitu i daje to wymierne efekty.Rozumiem jednak,że nie każdy dysponuje takim zapasem czasu i dlatego też trzeba wykorzystywać każdą okazję nosić przy sobie notatki,nagrywać mp3 i słuchać wszędzie gdzie się da czasem i na 5 minut warto wyjąć notatkę,czy włączyć odtwarzacz-i nade wszystko nie zniechęcać się - bo czasem trzeba się cofnąć aby iść dalej .pozdrawiam
zorija

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Mój poziom według testu na etutor to A2 nie wiem czy kiedykolwiek wskoczę wyżej;)
Asienka88

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

wg testu tutora jestem na B1 (taaa, już 5 lat). Ja się z tym nie zgadzam, na studiach uczę się na B2 i w maju mam test kończący poziom i nie spodziewam się tragedii. Jak zwykle siadła mi gramatyka, zamierzam sie jednak teraz ostro do niej przyłożyć. Mówienie oceniam niestety na A2, ale myślę że to nie tylko moja bolączka
olasowa

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Etutor ocenił mnie na A2 ,ale mam problem z mową.. Strasznie się peszę!
moniszka2392
10 lat temuzmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja w końcu wskoczyłem na pierwszą lekcję B1.Jeżeli chodzi o naukę to prawda jest taka że najwięcej da jakakolwiek konwersacja w obcym języku.Osobiście nie mam często okazji porozmawiać po angielsku ale raz czy dwa razy w roku zdarzają się spotkania rodzinne na których jest Włoch, Węgier i Polacy a wtedy język angielski staje się "oficjalnym".
I nie wiem czy to dobra rada ale mi pomogła: kiedy rozmawiam po angielsku nie myślę o tym jak to najlepiej powiedzieć tylko mówię bez zastanowienia a słowa same pojawiają się w odpowiednim momencie w głowie.
Oczywiście gramatycznie nie jest za dobrze ale najważniejsze jest to że wszyscy wiedzą o co chodzi.
stenaqx

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Podobne wątki