czego NIE ROBIĆ ucząc się angielskiego?

11 lat temuostatnia aktywność: 2 lata temu
hej,

mam pytanie do tych z Was, którzy uczą się już nieco dłużej angielskiego. Każdy popełnia jakieś błędy, każdy z nas po czasie wie, że warto było coś zrobić lepiej.
Np. nie wydawać dzikiej fortuny na książki do gramatyki, gdy wszystko jest w necie etc etc

jakie błędy wy popełnialiście?
czego odradzacie? :)
lamia_wroc
mwaszak - dobre pytanie ;) - 11 lat temu
beatusmartinus - Ja mam tak, że co jakiś czas zaczynam naukę angielskiego, następnie wiele się uczę, dużo za dużo, a później dochodzę do ściany przesycenia i się zawieszam na jakiś czas. Zazwyczaj jest to dłuższy czas. A potem zaczynam od nowa i tak w koło Macieju. ;)

Odradzam ten sposób na naukę. :)
- 8 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

 

Odpowiedzi: 34

W języku angielskim na poczatku trzeba się troche osłuchać i zwrócić wieksza uwage na wymowe niż na gramatyke. Gramatyka jest do opanowania nawet w jdnorocznym cyklu kształcenia ( mam na mysli tę podstawową gramatykę reszta przyjdzie później). To moje zdanie na ten temat.
Ewa_G1967
jerzy_pozoga - Hi Ewa_G1967. popieram twój komentarz. Popieram również Wampirke i efogt.
Jasne i czytelne wypowiedzi.
Dzięki- jkp
- 11 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Hej

Czego nie robić?
Nie ufać ślepo w to co ludzie piszą w internecie.
Każdą informację należy sprawdzać w kilku źródłach.

Pozdro
quantum137
rzuff_3 - otoz to :) pamietam, ze kiedys na forum padlo pytanie czy mozna uzyc 'samebody' w pytaniach. wiele zrodel podaje, ze nie wolno, a jednak wolno :) - 11 lat temu
quantum137 - wolno, wolno w pytaniach, co innego w przeczeniach ale to inna historia :) - 11 lat temu
esterka - samebody?

:)
- 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu
quantum137 - Ode mnie wirtualny pączek za wychwycenie błędu, którego nie zauważyłem Esterka:D - 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Moja rada dla całkiem początkujących: Nie dodawać do powtórek w tutorze zbyt dużo zupełnie nowych elementów. Na początku zawsze się wydaje, że damy sobie z tym radę, ale potem powtórki zaczynają się za bardzo kumulować i robi się ciężko. Dużo osób się tym zniechęca, tak więc spokojnie, pomalutku do przodu.

No i rada dla trochę bardziej zaawansowanych czytających książki w oryginale: Nie dodawać do powtórek wszystkich nieznanych słówek i zwrotów. To nie ma sensu, bo tym sposobem czytanie 1 strony staje się katorgą i wynosimy z takiego czytania duuużo mniej niż z zakuwania słówek z list tematycznych. Należy się starać rozumieć jak najwięcej z kontekstu, sprawdzać tylko tyle, by być w stanie zrozumieć ogólny sens książki, a już do powtórek dodawać tylko słowa, które się często powtarzają, lub są na tyle popularne, że na pewno kiedyś się do czegoś przydadzą. Czytając w ten sposób bardzo dużo się uczy nowych słówek (chociaż pozornie większość się pomija) no i "oswaja z językiem".

Podobną radę mam dla oglądających filmy i seriale po angielsku. Nie ma sensu się zagłębiać nad każdym słowem i dodawać z nich czegokolwiek. Filmy służą rozwijaniu umiejętności rozumienia ze słuchu i rozumienia kontekstu, a oglądanie ich powinno być relaksem, a nie tradycyjną nauką.

Wszystkie powyższe błędy kiedyś popełniłam i raz że się przez nie nic nie nauczyłam, to jeszcze się zniechęciłam do nauki języka. Gdy nauczyłam się nie popełniać tych błędów zaczęłam robić postępy większe niż kiedykolwiek :)
Wampirka
lukaszgd - Ja popełniłem ten błąd że na początku dodawałem zbyt dużo słówek i trudnych zdań a potem ciągle klikałem "Nie pamiętam" :( teraz już staram się dodawać elementy do powtórek racjonalnie :) - 11 lat temu
Maggie1986 - Ja dopiero zaczynam przygodę z e-tutorem, jak na razie bardzo mi się tutaj podoba:) Czytając wypowiedź Wampirki, chyba czytam o sobie... niestety. Dzięki Wampirkom, że mi to uświadomiłaś:) Postaram się dodawać mniej słów do powtórek, bo tak jak lukaszgd klikam za dużo razy "nie pamiętam". Zastosuję się więc do powyższych rad. Pozdrawiam ciepło:D - 11 lat temu
hotaru85 - żałuję, że dopiero teraz przeczytałam twoje rady - do tej pory dodawałam sporo słówek podczas oglądania serialu i faktycznie, szło to topornie ;) teraz sprawdzam tylko te, bez których nie mogę zrozumieć sensu i faktycznie jest lepiej :) - 11 lat temu
kingamusic - Ja też chyba czytam o sobie :P
Niby już kiedyś o tym czytałam, ale nie potrafię tego zmienić i teraz ociągam się, czytając forum, bo czeka mnie 125 powtórek.
- 11 lat temu
madzia83 - Dziękuję za dobrą podpowiedź : D pozdrawiam - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Kochani.

Raczej nie udzielam się w dyskusjach na forum jednak mam już trochę doświadczenia w nauce więc postanowiłam zabrać głos. Mam nadzieje że moja wypowiedź nie będzie odebrana jako zbyt egoistyczna...

Ja popełniałam jeden podstawowy błąd i przestrzegam przed nim. Mianowicie: uczyłam się, nieświadoma popełnianego błędu, tylko słówek zapominając że same słówka niewiele znaczą. Należy uczyć się wykorzystywać słówka w całych zdaniach. To że ktoś nauczył się słynnych 5000 słów i ogarnął w pewnym stopniu gramatykę nie znaczy jeszcze że zna angielski tak dobrze jak mu się wydaje:)Następnym błędem który udało mi się popełnić było nie uczenie się języka także ze słuchu choćby poprzez odsłuchiwanie podcastów na eTutor(niektóre są naprawdę świetne). W efekcie tego błędu: w 100% rozumiem co jest napisane, w 40% rozumiem ten sam tekst kiedy ktoś mi go czyta....Być może komuś wyda się to dziwne, niestety to prawda. I jeszcze jedno. Z własnego doświadczenia powiem że powinniśmy także dużo mówić. Też zbytnio nie przykładałam się do tej funkcji, w rezultacie, kiedy musiałam mówić, plątał mi się język a niektórych trudnych słów w sytuacjach stresowych nie potrafiłam wymówić w ogóle....Teraz jest lepiej. Tworzę własne listy nawet nie słówek ale zazwyczaj całych zdań. Nie są to długie listy, aby łatwiej było sobie je przyswajać. Na co dzień muszę posługiwać się angielskim i wiem że to popłaca. Słucham podcastów na eTutor, zazwyczaj tych z poziomu A1/A2 ponieważ tam jest najwięcej słownictwa i całych fraz które przydają się na co dzień, w codziennych rozmowach. I oczywiście czytam na głos. W ostatnim czasie czytam tekst, razem ze spikerem kiedy odsłuchuje dany podcast....To naprawdę przynosi efekty....Warto też czasem podczas robienia powtórek zamiast powtarzać dane słówko na głos, po prostu je wpisywać w okienko z powtórkami, ponieważ nauka pisowni też jest ważna....
Chciała bym jeszcze coś dodać. Gramatyka podczas nauki powinna być tak samo ważna jak cała reszta. Dzięki znajomości gramatyki nie będziemy zdani tylko na gotowe przyswojone zdania ale będziemy mogli sami je tworzyć wykorzystując odpowiednie czasy czy zagadnienia gramatyczne, zgodne z sytuacją w której się aktualnie znajdziemy. ...

Pozdrawiam wszystkich uczących się. Nie próbujcie uczyć się języka na siłę, bijąc się z czasem czy odfajkowując kolejne lekcje tylko po łebkach...Tak samo jak przy wykonywaniu innych zajęć do nauki musimy włożyć odrobinę pasji, jakiegoś przekonania że w naszej nauce jest sens i że ten sens odczuwamy....

Pozdrawiam.
efogt
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu
Wampirka - efogt, zwróciłaś uwagę na dość częste błędy, które i ja popełniałam, ale o nich zapomniałam. Podpisuję się w 100 % pod tym co napisałaś. Słówek należy koniecznie uczyć się wraz z ich kontekstem i jak najwięcej słuchać angielskiego. Ja też miałam tak z angielskim, że jak miałam przed sobą tekst w którym znałam wszystkie słówka i zwroty, to rozumiałam go w 100% a ten sam tekst czytany był dla mnie kompletnie niezrozumiały. - 11 lat temu
Wampirka - Obecnie dużo pracuję nad słuchaniem, jak odsłuchuję dane zdanie to najpierw staram sie je zrozumieć ze słuchu a dopiero potem je sprawdzam, słucham podcasty i oglądam filmy bez napisów. Obecnie moje zrozumienie tekstu czytanego i słuchanego jest podobne, jak widać da się to osiągnąć, nawet takim antyjęzykowcą jak ja ;) - 11 lat temu
efogt - To nasz problem jest podobny:) W moim przypadku też są rezultaty, wystarczy wyłapać i zrozumieć popełniane błędy no i oczywiście chcieć nadkładać pracy w takim przypadku:)Życzę Ci powodzenia, sobie oczywiście też.....:) Pozdrawiam serdecznie:) - 11 lat temu
ipon - efogt swietnie to ujelas super odpowiedz z jezykiem trzeba sie osluchac bo to fakt,ze znasz slowka a w momencie gdy ktos do Ciebie mowi klapa.Mozna zrozumiec tekst mowiony opierajac sie na kilku sklowkach uslyszanych.Sluchac,sluchac i jeszcze raz duzo sluchac i powtarzac.Pozniej jak znalazl bo slowa same cisna sie na jezyk.:) - 11 lat temu
efogt - Jest tak jak mówisz ipon:) Ciesze się że podzielacie moje odczucia:) Pozdrawiam serdecznie:) - 11 lat temu
hotaru85 - "Słucham podcastów na eTutor" wybaczcie głupie pytanie ale gdzie można je znaleźć? - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj hotaru 85- A "radmar 2" ma dobre linki !POLECAM. Pa jkp - 11 lat temu zmieniany: 10 lat temu
bird - Hotaru, link do podcastów znajdziesz na dole strony Diki.
https://www.diki.pl/radio/podcasty/
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
Wampirka - ja nigdy nie pamiętam tego linku i jak ich szukam to wpisuję w dr google "diki podcasty"
Kiedyś ten link był w jakimś widocznym miejscu, mógłby na nie wrócić :)
- 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj bird- dzięki serdeczne! Na DUŻY PLUS! O tym nie wiedziałem. Twój link jest na chodzie. DOBRE.Sam to sprawdziłem. Podoba mi się! Ale też kliknąłem na "Podróże" i tu połączenia nie było.Hm...?!Dzięki jkp - 11 lat temu
bird - You're welcome Jerzy. Połączenie na "podróże" działa :) - 11 lat temu
hotaru85 - bardzo dziękuję, nie wiem jak to możliwe, że do tej pory o tym nie wiedziałam ;) - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj bird-Dziękuję! Dzisiaj po poludniu wysłuchałem "Podróże" z twojego linku-podoba mi się. jkp
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
bird - To ja też dziś posłucham o wojażach. Pozdrawiam Was :) - 11 lat temu
anbar - jednak dobrze jest czasami zajrzeć do forum - dowiedziałam się, że są jakieś "podcasty" :)
dzięki, pozdrawiam :)
- 11 lat temu
madzia83 - dokładnie,popieram Cię w 100% : D - 10 lat temu
Sitatunga - Wow, podcasty są genialne! Dzięki za podpowiedź, że w ogóle takie są na str ;). A co do nauki ze słuchu to polecam czytanie tłumaczenia anglojęzycznych piosenek. Jak piosenka leci w radiu, to słowa z niej wręcz same się powtarzają i jaki to relaks :) - 10 lat temu
sateda - Dziękuje za te uwagi, moja przygoda z j. angielskim dopiero się zaczyna, ale motywację mam :) - 10 lat temu
hnit - :) jestem facet po czterdziestce, niby powinienem nauczyć się cierpliwości i systematyczności a też popełniam podobne błędy. Lecz dzięki wszystkim wypowiedziom, utwierdzam się w przekonaniu, jak należy postępować. dzięki - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Wiecie co dziewczyny? :)

Na serio te ostatnie wpisy mi coś uświadomiły. Co jakis czas dodaje po kilka tematów, jak mi się wydaje prostymi "działami". Sa tam słówka które w większości znam. W konsekwencji mam tych powtórek coraz więcej, a jak juz czasami opuszcze jakiś dzień, to później zbiera się tego na prawdę sporo. Nic mnie tak nie cieszy, jak wykonanie zadanych powtórek na dany dzień, ale jak widze kilkaset do powtórzenia, to jakoś z motywacją jest cięzko, bo to zajmuje sporo czasu.

Moim błedem jest chyba wpisywanie określonego słowa, zamiast całego zdania z nim zawartym. Pomimo że etutor pokazuje jako błędna odpowiedz, ja uznaję że przeciez słowko znam i zatwierdzam sobie sam poprawną odpowiedz. Robie to chyba z czystego lenistwa, a przeciez w nauce nie można sobie popuszczać. Muszę to poprawić.

Nie słucham tez zadnych podcastów i widze po po bardziej doświadczonych że to jednak bardzo wazne i nie powinienem tego pomijac.

Musze chyba przestac skupiac się tylko na samych powtórkach ze słowek, bo na samym końcu chyba nie wyjde na tym najlepiej.

Nie mój temat, ale uważam że bardzo fajny i pomocny dla innych :)
DAD
efogt - Pozdrawiam:)+ - 11 lat temu
lamia_wroc - wrzuć podcasty w mp3 na komórkę jeśli słuchasz muzyki w drodze do pracy albo puszczaj sobie w samochodzie :) - 11 lat temu
Wampirka - lamia, a te podcasty na komórce to odsłuchujesz z głośnika w telefonie czy w słuchawkach? Próbowałam tak robić, ale mam dość głośny silnik i nic nie słyszę jak idzie z głośnika, a za (!!!) nie mogę ściągnąć programu do słuchania muzyki z telefonu w słuchawce blue-touch. Masz może w swoim tel.taki program (też mam androida) - 11 lat temu
lamia_wroc - z telefonu (w autobusie) na słuchawkach.
w samochodzie wtykam pena i słucham jak radia - normalnie

ze słuchawką nie było sterowników? poszukaj po słuchawce (producencie, modelu)
- 11 lat temu
Wampirka - nie miałam sterowników do niej... rozmawiam przez nią bez problemów, ale ni w ząb nie mogę słuchać przez nią muzyki... - 11 lat temu
quantum137 - Hej, ja nie jestem dziewczyną :D - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
DAD - No ale ja dziękowałem dziewczynom :p

Kwestia zaufania w necie jest oczywista. Codziennie musze wpajac to mojej dorastającej córce :)

Mnie chodziło raczej o to że ich rady były mi pomocą w tym momencie, ale nie gniewaj się :)
- 11 lat temu
quantum137 - I'm pulling your leg DAD, u know winding u up;) - 11 lat temu
Wampirka - quantum137, co ty napisałeś? Nie mogę tego przetłumaczyć, a wygląda mi to na jakieś wyzwiska... wyprowadź mnie proszę z błędu ;) - 11 lat temu
DAD - I'm pulling your leg DAD - oznacza chyba "żartowałem DAD" :) Tak mi sie wydaje. To taki idiom jakiś, ostatnio popularny. Druga cześc jest mi nieznana, ale być może obraźliwa, więc wolałem nie pytac :p - 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja mogę polecić tworzenie własnej listy słówek tu na portalu. Dorzucam takie słówka i zdania, które są dla mnie szczególnie użyteczne pod kątem swoich zainteresowań czy pracy. Spisuję je z książek angielskich lub tych do nauki języka.
Jokasta

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

napisze tu by rozwiać wątpliwości...

I'm pulling your leg DAD, u know winding u up;)
pull sb's leg = wind sb up -> (inf/slang) żartować, nabierać kogoś

Pozdrawiam serdecznie
quantum137
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu
Wampirka - Nie snułam teorii, tylko grzecznie się spytałam o co chodzi :o)
A Twoje zdanie zabrzmiało właśnie tak slangowo, dla tego poprosiłam, byś wyprowadził mnie z błędu :)
______
Najlepiej uczyć się na błędach, właśnie zrobiliśmy prezentację dla wszystkich :oP
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
Wampirka - Tamto zdanie to był żart! Napisałam, że znam świetnie angielski, ale uświadomiłam to sobie dopiero jak się przez pół roku uczyłam słówek... bo dopiero wtedy zaczęłam się go uczyć... taka ironia... piszę tu już tak długo, ciągle powtarzając, że mam problemy z ang, że są to wciąż moje początki, że wydawało mi się to oczywiste... To była taka ironia...
I wcale Cię nie posądzałam o obrażanie... tylko mi to zdanie tak wyglądało...
- 11 lat temu
DAD - @quantum - coś masz chyba ciezki dzień dzisiaj :)

Nie zauwazyles u Wampirki emoticonów, jak pytala o te obrazanie?

Troche się zrobil OT, ale w sumie angielski. Ja przynajmnienj poznalem slangowe okreslenie, za co dziękuję.
- 11 lat temu
quantum137 - Faktycznie wyszedł off-top ale mam nadzieję, że z pożytkiem dla innych. - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
Wampirka - Piszę nie tylko na tamtym wątku, ale w zasadzie wszędzie na forum...

A pożytek był... chociaż byłam już o krok od poproszenia Ciebie na zewnątrz, by dać sobie po razie ;)
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
quantum137 - po razie... no chętnie ale chyba mamy do siebie daleko :D - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
lamia_wroc - czego nie robić ucząc się angielskiego? :)
skupiać się na drobiazgach.
1. nauczycielu, który jakoś tak dziwnie się ubiera
2. grupie, która ma dziwnie wysoką średnią wieku i średnio jest o czym z nimi gadać na przerwie
3. pozorach ataku na forum :)
4. złej pogodzie, która się pogarsza zaraz przed wyjściem na zajęcia
etc etc
a przede wszystkim: błędach, które się robi pisząc/mówiąc/czytając na głos
- 11 lat temu
efogt - :) Dobre, dobre:) - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Popieram. pozdrawiam. - 11 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

To ja mam pytanie, które jak widzę są już bardziej zaawansowane. Czy jak na początku swojej nauki zaczynaliście słuchać jakiś angielskich tekstów to tłumaczyliście je sobie w myślach na polski? czy jest to właśnie błąd i nie należy raczej tego robić? Ja ponieważ dopiero zaczynam słuchać podcasty narazie nie umiem sibie z tym poradzić.
annika2011
Bilberry - na początku jest ciężko, ale jeżeli się nie poddasz to nalge przyjedzie ten moment i zaczniesz rozumieć prawie wszystko - trzeba się osłuchać

na początku to człowiek nie łapie gdzie się zaczyna jeden wyraz a kończy drugi, gdy ktoś mówi normalną szybkością, ale z czasem to się łapie i wtedy już idzie dobrze

nie warto tłumaczyć sobie w głowie, bo pewnych rzeczy nie da się przetłumaczyć, należy się wczuć w język i myśleć po angielsku, to samo przychodzi :D
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
annika2011 - dziękuję trochę mnie podniosła na duchu Twoja odpowiedź, zabieram się właśnie za powtórki - 11 lat temu
Wampirka - Ja jak czegoś słucham, to trochę sobie powtarzam w myślach to co usłyszałam, ale tylko po angielsku. Staram się nie tłumaczyć tego jeszcze na polski, tylko wiedzieć co usłyszałam. Ktoś mi kiedyś powiedział, że nie powinno wcale się powtarzać za lektorem, ale ja jak tego nie robię to zaczynam mieć tysiąc innych myśli na minutę i przestaję słuchać... Tak więc troszeczkę powtarzam... chyba to nie jest duży błąd... - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Dobre. Pozdrawiam. - 11 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja nie zalecam robić przerw w nauce. Gdyż z upływem czasu coraz bardziej nam się nie chce i nauka języka coraz bardziej nas męczy i odchodzi w kąt. Do czasu gdy do nauki wracamy systematycznie wszystko jest OK. Gdy zaczynamy sobie odpuszczać to już dzwonek alarmowy. Oczywiście krótkie przerwy mogą działać trzeźwiąco i zwiększać zapał do nauki, ale niech to bądą raczej przerwy na wyjazdy weekendowe, czy wyjazd wakacyjny, a nie na zasadzie, że na miesiąc sobie odpuszczam, bo jest gorąco i mi się nie chce. W takich przypadkach, po tym miesiącu zazwyczaj jeszcze bardziej nam się nie chce i przerwa w dalszym ciągu się wydłuża, czasami nawet do kilku lat, po których języka musimy się uczyć praktycznie od nowa.
radmar2
pbaran - U mnie przerwa potrwała parę lat teraz pokutuje :P
- 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

DAD:

Co do podcastów polecam tą stronkę:

http://learnenglish.britishcouncil.org/en/elementary-podcasts

(oczywiście poziom i tematy dobierz w zależności od zaawansowania)

Elementary nie jest wcale takie proste i spokojnie odpowiada poziomowi do okolicy B1.
Do każdego podcastu możesz wydrukować sobie dodatkowo dialogi i ćwiczenia (około 20 stron) "Instructions & downloads" w których będziesz mógł sprawdzić co tak naprawdę zrozumiało się z tekstu. Dla mnie to rewelacja (nawet w porównaniu do BBC bo tam zazwyczaj poza transkrypcją dialogów nic więcej nie ma).

Tu podaje linki do przykładowego podcastu i pliku z ćwiczeniami do niego:

http://c0953132.cdn.cloudfiles.rackspacecloud.com/elementary-podcasts-s01-e01.mp3

http://learnenglish.britishcouncil.org/sites/podcasts/files/learnenglish-podcasts-elementary-01-01-support-pack-transcript.pdf

Polecam zwłaszcza osobom, które mają problemy z rozumieniam ze słuchu, które jak wiadomo proste nie jest.

Podcast był polecany niedawno przez kogoś z etutora, jednak polecam odwiedzanie stron źródłowych, gdyż na podcasts.diki.pl znajdują się tylko pliki audio. Na stronach źródłowych znajdziemy natomiast tak jak w powyższym przypadku transkrypcję i wiele fajnych ćwiczeń.
radmar2
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu
DAD - Na serio fajne. Bardzo dziekuję :) + - 11 lat temu
radmar2 - Też mi się podoba i z tego aktualnie od kilku dni korzystam, dlatego polecam :) - 11 lat temu
lamia_wroc - British Council ma też aplikację z podcastami na androida - POLECAM :) - 11 lat temu
Wampirka - We wszystkich podcastach DIKI są odnośniki do stronek źródłowych, tak więc jak komuś spodobają się jakiekolwiek podcasty z tamtąt, to łatwo może dotrzeć do źródła :)

Lamia, dziękuję Ci za to info :)
Akurat British Council najbardziej przypadł mi do gustu więc chętnie skorzystam :*
- 11 lat temu
Maggie1986 - Dzięki za ciekawą stronę:) Dopiero zaczynam, ale myślę, że sobie z nią poradzę. Pozdrawiam wszystkich:) - 11 lat temu
managerWRO - radmar2, podoba mi się. Już wpisałem do ulubionych.
Jeżeli chodzi o BBC to polecam program 4 oczywiście BBC
- 11 lat temu
absolwentka - Dzięki za linka;) - 11 lat temu
Wilczekstepowy - Dziękuję za linki, jednakże dla super początkującego, i tak są one zdecydowanie za trudne... :P - 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

mam prośbę o radę: wróciłam do nauki po dość długiej (6 miesięcy) przerwie i oczywiście nazbierało mi się ponad 4 tyś. powtórek :( czy waszym zdaniem lepiej starać się je zrobić w kilku podejściach czy tez rozłożyć
justi0891
radmar2 - Wg mnie zdecydowanie podzielić - raz, że pozwoli Ci to lepiej ogarnąć po części zapomniany materiał, a dwa że ich ogrom nie będzie Cię przytłaczał i zniechęcał. - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Hi justio891 ---moja rada , olej to! Czytalem wypowiedzi sprzed 2 miesiecy 'wampirka' i 'efogt'. ONE maja racje! Ja rowniez mam klopoty bo u mnie kiepska pamiec ale robie postepy dzieki sluchaniu ciagle czegos nowego zamiast nudnego wkuwania na sile! Ostatnio polubilem film polecony przez nauczycielke pt-'Sniadanie u Tiffaniego' z Audrey Hepburn i Georga Peppard. I nauczylem sie zagrac na harmonijce te filmowa piosenke 'Moon River'. Polecam wszystkim! A w Empiku jest. jkp - 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Heja

To zależy jak masz opanowane to słownictwo.
Jeśli większość tych słów nasz dobrze opanowane to po prostu zacznij robić powtórki i nie przejmuj się stroną techniczną.

Elementy oznaczane na 3 i 4 szybko zostaną przez system rozłożone w czasie i nie będą się pojawiać na tyle szybko by Twoja lista była cały czas duża.

Mogę zasugerować, byś robiła tyle na ile pozwala Ci czas i by zbytnio nie przesadzać. Jeśli jednego dnia uzbiera Ci się kilkadziesiąt słów źle zapamiętanych to radzę przerwać gdyż pojawią Ci się kolejnego dnia razem z innymi.

Z czasem te słabo utrwalone sobie utrwalisz i będzie lżej.

Pozdrówka
quantum137
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Dużo się mówi na forum o oglądaniu filmów, seriali, czyli o nauce ze słuchu. Na razie to dla mnie jeszcze za wysoka poprzeczka (znam za mało słów; seriali to nawet po polsku nie cierpię), ale zabrałam się za podcasty.

A jak wam idzie mówienie? Bo mi fatalnie(:
Wydaje mi się, umiejętność rozmawiania jest że równie ważna jak rozumienie, ale dużo trudniejsza. Były na forum wypowiedzi, że na tym kursie się tego nie da nauczyć. Czytałam też rady, żeby mówić do siebie, ale jakoś nie mogę się przełamać.
Nie chodzi mi wymowę, tu chyba nie jest źle, ale nie potrafię swobodnie i płynnie wypowiadać się. Nie miałam angielskiego ani w szkole ani na kursie - z pewnością jest więcej takich osób jak ja. Jak sobie Państwo radzicie?
esterka
Tez_ja -
Wszyscy początkujący mamy ten problem (też w szkole nie miałam angielskiego i jestem samoukiem). Ja nie poprzestaję na eTutor. Kupiłam sobie książkę, jeszcze nie taką "normalną", a taka do nauki w liceach. Tam są krótkie opowiadanka, słownictwo na moim poziomie. Staram się takią czytankę przyswoić i potem ją opowiedzieć. To jest, jak dla mnie, jeszcze dość trudne, ale trzeba się przełamać.
- 11 lat temu
jerzy_pozoga - Sie ma 'esterka'!Jako poczatkującej proponuję zaangażowany udział w zajęciach szkolnych, poza lekcjami, na luzie w towarzystwie lektorki 'in English' która ma możliwość na bieżąco korygować twoje wypowiedzi lub sposób wymowy.Ja mam na uwadze polską lektorkę, nauczycielkę przygotowującą do egzaminów obowiązujących w UE. "OBCY nie dla ciebie" początkującej.Pozdrawiam. jkp - 11 lat temu
esterka - Dzięki za radę, Jerzy. Rozwiązanie, które proponujesz jest oczywiste lecz mnie interesują metody dla samouków. Właśnie kończę poziom A2 - nie jest to dużo, jednak nie wypada mi chyba już przyjmować roli wiecznie początkującej sierotki Marysi :) Pozdrawiam! - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj 'esterka'. Jako samouk 1)mam tablicę 1,5x1m w mieszkaniu na ścianie, piszę na niej i analizuję zdania 2)ucze się zwrotek ulubionych piosenek na pamięć 3)używam cd-playera i słucham nagrań z Penguin Readers oraz wykonuję zadania wg. instrukcji na końcu książeczki.Nauczyłem się ponad 100(x3) czasowników nieregularnych na pamięć w ciągu 10 dni.Etutor jest mi pomocny. Aktualnie jestem na kursie w Empiku. Miałem dużą przerwę w nauce. I tobie 'Esterko' życzę powodzenia w nauce. Pozdrawiam .jkp - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
esterka - Jestem pod wrażeniem! Również pozdrawiam. - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj Esterka-Dzięki, miło mi. W poprzednim komentarzu wyraziłem się 'OBCY' a to wynika z faktu iż byłem za granicą. Rozmawiałem dość swobodnie, na luzie ale bywało iż zapominałem formy gramatycznej i prosiłem rozmówców o korektę. A ONI=GB uprzejmie odpowiadali iż doskonale mnie rozumieją!I bywałem zawiedziony z powodu braku korekty. W polskiiej szkole lektorzy poprawiają i TO mi się podoba! Zgodnie z wytycznymi w UE! Pozdrawiam. jkp - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
esterka - Rolą nauczycieli jest wskazywanie błędów, po to by je eliminować. W pozostałych relacjach z grzeczności się tego nie powinno robić. Mili byli ci Anglicy. - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj Esterko-doceniam twój zapał i zaangażowanie w nauce English!Masz 5 gwiazdek. A komputer zamiast poduszki służy? Hmm...? A ja lubię komp. bo to dla mnie wspaniała encyklopedia. Jestem ciekawy świata.Cieszę się wspaniałą jesienią, złotymi listkami na wietrze i postępem w nauce gramatyki English. Pozdrawiam. jkp - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
esterka - prócz gwiazdek 250-300 powtórek dziennie (zdania>słówka), 1 lekcja na tydzień, do tego blond, i w efekcie 15 minut dziennie mi nie starcza :) Pzdr. - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj Esterko-A ja już cię polubiłem! Za ten zapał, za 5 złotych gwiazdek!Jesteś bardzo pracowita. A masz plusy! A ja mam nowe wieści-jutro idę na pocztę zapłacić za Etutor Premium z lektorem osobistym. Dla użytkownika przysługuje zniżka -15% poprzez umowę z Panią Agnieszką M. w Dziale Obsługi Klienta. I zależy mi na Intensywnym Kursie! W zeszłym tygogniu miałem prawie 300% normy! Hmmmm...?!Take care. jkp - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
esterka - Nie zbieram punktów, one do niczego nie służą. - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj esterko- "Christmas greetings and all the best wishes for the New Year to you." Take care. Gr.2011 jkp - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
esterka - Dziękuję; również życzę wszystkiego najlepszego. - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Szczęśliwego Nowego Roku ! - 11 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Esterka:

Jeśli nie masz nikogo znajomego z kim mogłabyś porozmawiać po angielsku (to by było najlepsze), to postaraj wyrobić u siebie nawyk tworzenia (w myślach) angielskich zdań w wolnych chwilach, które i tak do niczego sensownego nie da się wykorzystać. Np. jedziesz autobusem, czy stoisz w kolejce, to postaraj się pokombinować jak byś powiedziała, np. że ktoś ma śmieszną czapkę, na drzewach nie ma już liści, czy też że są dzisiaj korki. Ot. taki trening układania zdań na jakieś pojawiające się wokół Ciebie tematy.
radmar2
Tez_ja -
Trening układania zdań dobry, ale mówienie "w myślach" bardzo się różni od mówienia na głos. Spróbuj sobie coś opowiedzieć w myślach, a potem powiedz to głośno. Nawet jak jesteś sama i nie masz do czynienia ze wstydem (o, będą się śmiali z mojej wymowy), to i tak na głos jest trudniej się wyrażać. I dlatego to trzeba jak najczęściej ćwiczyć.
- 11 lat temu
radmar2 - Tez_ja:
Zgadza się, ale jakoś tak głupio mamrotać coś do siebie, gdy jesteśmy w towarzystwie innych osób. Natomiast wymowę możemy ćwiczyć np. podczas powtórek, powtarzając dodane do haseł zdania.
- 11 lat temu
Tez_ja - Ale mnie nie chodzi o wymowę. Mnie chodzi o to, że opowiadanie na głos jest dużo trudniejsze niż opowiadanie "w głowie". Ty masz rację z tym układaniem zdań w autobusie i tym podobnych miejscach, ale by tak naprawdę poprawić sprawność mówienia, musimy się wyrażać głośno. Dlatego warto poświęcić kilka chwil dziennie na pogadanie sobie, choćby z samym sobą. - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
esterka - Dzięki za rady - nie pomyślałam o opowiadaniu czytanych czy słuchanych tekstów, ale wyobrażam sobie, jakie to będzie trudne... Opowiadanie w myślach też spróbuję poćwiczyć - może to dobry sposób na wyrobienie spontanicznej reakcji po angielsku.
Pozdrawiam!
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj Esterko- Nie wiem ile masz czasu do dyspozycji w nauce ale w programie Englishtown.com są darmowe mini video filmy z textem. - 11 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

esterka, ja bez problemu zawsze za granicą potrafię się "dogadać" Nie mam specjalnie oporów. Niestety czas dorosnąć (w moim przypadku) i przestać mówić "Kali jeść, Kali mieć" Może trochę przesadziłem, ale jakoś moja bardzo prosta mowa już mi nie wystarcza.

Nie mam problemu z otwartością i chęcią. lubię poznawać miejsca i ludzi (w tym kontekście z innych krajów) ale jakoś język "wchodzi" mi ciężko. Może to mój ścisły umysł? :)

W odpowiedzi czego NIE ROBIĆ, odpowiadam. Nie wolno być leniwym. Często mi się zdarza mówić sobie "Dobra dzisiaj mi się nie chce, pouczę się jutro"
Dziwne, że tak o pracy nie pomyślę ;)
managerWRO
esterka - Masz rację z tym dogadaniem się. Tylko raz byłam zagranicą, tamten język poznawałam 3 tygodnie z minirozmówek i musiało wystarczyć. Ja się śmiałam, kelnerka też, ale się dogadałyśmy. Tylko że powoli chciałabym przestać się jąkać w angielskim ... - 11 lat temu
lamia_wroc - oczywiście że można być leniwym :)
tylko z tym lenistwem nie radzę przeginać.
możesz w ramach lenistwa zamiast za gramatykę wziąć się dziś za "doskonalenie słownictwa" i oglądnąć ulubiony serial :) możesz pogadać przez skype z kimś kto uczy się ang (i np. przy okazji jest miłą, ładną i całkiem inteligentną kobietą)...
możesz się lenić, ale leniąc się nadal się ucz :)
- 11 lat temu
Wampirka - plusik za wyjaśnienie kreatywnego lenistwa :)
Takiego to jak najwięcej ;)
- 11 lat temu
managerWRO - lamia, masz plusa za tego Skypa. Ja o tym wiem, ale innym może podesłałaś pomysł :) - 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Nie stawiać swoich nagród za przerobiony materiał w zasięgu swoich rąk...

Ja dziś połozyłam obok klawiatury Snickersa, który miał być nagrodą za zrobienie wszystkich powtórek... i przed chwilą jakoś się samo zjadło...
Wampirka
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu
bird - :D - 11 lat temu
lamia_wroc - samo się... - 11 lat temu
Wampirka - No samo... i było silniejsze ode mnie ;)
A teraz na nagrodę została mi tylko satysfakcja ;)
- 11 lat temu
Hermenegilda - Słodka zresztą :) - 11 lat temu
managerWRO - Jest takia książka w której jedno z opowiadań tłumaczy dziecku problem "samo-się" Kurcze, nie pamiętam książki :(
ale... gdyby Ci to mogło pomóc przy kolejnym snicku ;) to poszperam.
- 11 lat temu
Wampirka - Pewnie myślisz o "Zosi Samosi"... Ja na szczęście jestem Wampirka a nie Zosia i następnym razem po prostu położę swoją nagrodę nieco dalej... - 11 lat temu
jerzy_pozoga - Hej...Ho,ho,hooooo...dzyń,dzyń,dzyń...polecam moją szyję na Mikołaja ! słodka... - 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
jerzy_pozoga - Witaj Wampirko--polecam słodkie arabskie daktyle, suszone sliwki i inne owoce zawierające cukry proste! "Cukier kryształ"-szkodzi zdrowiu! Cukry czyste spreparowane fabrycznie to HAMULCE na naszej drodze w nauce a dotyczące przyswajaniu słówek!Życze tobie Wesołych Swiat Bożego Narodzenia! pa...jkp
----------------
Daktyle po arabsku to słownie TAMAR, a pustynne to TAMAR DIGLI (mocna konserwa na dwa lata) , okropnie słodkie i do dziś pamiętam :))
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
granat - Bardzo słuszna uwaga :) - 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja odradzam odpuszczanie sobie nauki na miesiące lub lata. Szkoda pracy już włożonej. Odradzam również uczenie się samych słówek bez przykładowych zdań. Sama znałam sporo słówek, ale nie wiedziałam jak niektóre zastosować. Sama uczę się teraz tylko tego, co uznam za potrzebne na co dzień. W szkole różnie bywało i często uczyłam się słówek, których nigdy nie potrzebowałam do komunikacji. Pamiętam jak w liceum nauczyciel przynosił obrazki w stylu łopatka, grabki, piaskownica, statek kosmiczny i inne tego typu. Strata czasu, ale sprawdzian trzeba było zaliczyć.
Nie bać się mówić jeśli tylko nadarzy się okazja. Wystarczy raz się przełamać. Sama się zawsze obawiałam reakcji typu śmiech, ale nikt się ze mnie nigdy nie śmiał, nawet wtedy, gdy popełniłam straszne "przestępstwo językowe".
Wiecie, co robię w pracy, gdy muszę się czasem porozumieć z kimś kto nie mówi po polsku. Najpierw myślę, co chcę przekazać. Następnie słownik i wyszukanie potrzebnych słówek. Na koniec idę i mówię, jak najkrótszymi zdaniami (wtedy mniej błędów popełniam i łatwiej mnie zrozumieć). Wiecie, co w tym wszystkim jest najlepsze? A to, że tych słówek, które używam w takich sytuacjach nigdy nie powtarzam, a ciągle je pamiętam. Myślę, że gdyby tak było na co dzień, a nie czasami dużo szybciej bym się nauczyła.
absolwentka

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Przede wszystkim nie robić zbyt dużych przerw w nauce. Każdy ma indywidualne potrzeby powtarzania , utrwalania słów i zasad. No i zapamiętale wkuwać regółki bo to nic nie daje w konfrontacji na żywo. A może co robić? żeby nauka szła lepiej? Ja stosuję zasadę tłumaczenia na polski. Robię to zawsze , aby chwycić byka za rogi. Muszę zobaczyć jak to wszystko ma się do języka polskiego, żeby wychwycić niuanse językowe. Wg mnie nie można opanować języka w/g zasad. Język jest materią dynamiczną i wymyka się wszelkim zasadam jak i komunikacja międzyludzka. Dochodzi do tego jeszcze zabarwienie uczuciowe wypowiadanych kwestii, intonacja , relacja międzyludzka , okoliczności itp
bontone

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

bontone:

Z jednym się z Tobą nie mogę zgodzić... Wg mnie tłumaczenie wszystkiego z angielskiego na polski (zawsze i wszędzie) to złe, a nawet szkodliwe przyzwyczajenie, które będzie się mścić po osiągnięciu pewnego poziomu zaawansowania.
Nie jest możliwe płynne czytanie, a tym bardziej konwersacja, czy też słuchanie ze zrozumieniem dłuższych wypowiedzi, stosując metodę tłumaczenia wszystkiego na polski.

Żeby uzmysłowić o czym mówię, spróbuj np. wysłuchać cały poniższy 24 minutowy podcast tłumacząc go na polski:

http://learnenglish.britishcouncil.org/en/elementary-podcasts/series-01-episode-01

Jestem pewien, że nie zrozumiesz prawie nic. Gdyż na takie tłumaczenie w locie zwyczajnie nie ma tu czasu. Jestem też pewien, że jeśli ktoś da sobie spokój z tłumaczeniem, a zacznie starać się go zrozumieć w locie, to mając opanowany materiał z A1 spokojnie zrozumie powiedzmy 90% wypowiedzi.

Zapewne wielu osób zna to uczucie (wspaniałe zresztą i bardzo mobilizujące do dalszej nauki), że rozumiemy daną wypowiedź, nie starając się nawet w danym momencie przetłumaczyć jej na język polski. Mi np. czasami zdarza się złapać na tym, że doskonale wiem co dane angielskie słowo znaczy, nie pamiętając w danym momencie jego polskiego odpowiednika, nad którym muszę się chwilę zastanowić.

Tak więc wg mnie czytając, a szczególnie słuchając coś po angielsku nie należy tłumaczyć na siłę wszystkiego, a jedynie konstrukcje których sensu nie rozumiemy, a i to tylko podczas nauki, gdy możemy np. nagranie zatrzymać. Należy starać się zrozumieć dane kwestie, nawet nie znając niektórych słów, a "nałóg" tłumaczenia na polski nam w tym nie pomoże. Prawda jest taka, że jak zaczniemy na siłę tłumaczyć tekst wypowiedzi, to prędzej czy później (raczej prędzej) zatniemy się na jakimś słowie, tracąc przez to sens np. kolejnych 2 zdań wypowiedzi.

PS. Oczywiście czytając np. angielski tekst każdemu czasami załącza się (że tak to nazwę) interpreter na polski, ale np. w moim przypadku zawsze oznacza to, że mam problem ze zrozumieniem danego słownictwa, czy też konstrukcji. Natomiast słuchając długich wypowiedzi należy zdecydowanie oduczyć się tłumaczenia w locie na polski, bo w ten sposób nigdy zbyt wiele z danej wypowiedzi nie zrozumiemy. Powód jest prosty - tłumaczenie symultaniczne to trudna sztuka
nawet dla osób znających język obcy perfekcyjnie, tym bardziej więc my, dopiero uczący się języka nie damy sobie z tym rady. :)
radmar2
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu
Wampirka - Ja też zawsze staram się rozumieć a nie tłumaczyć. Jestem na niskim poziomie, więc dużo muszę wyłapywać z kontekstu, ale nie mam z tym problemu. Mi to się załącza takie coś, że zapominam, że słyszę angielski, nawet jeśli w jakiejś wypowiedzi jest dużo słów których nie znam. Po prostu nie zauważam tego. - 11 lat temu
Wampirka - ps, bardzo lubię w/w britishcouncil.org Podcasty idealne dla początkujących :) - 11 lat temu
radmar2 - Wampirka: Tak jak mówisz - świetne podcasty, bardzo fajnie je się słucha, brzmią naturalnie, a przy tym zawarte w nich słownictwo jest na tyle proste, że spokojnie da się "z biegu" zrozumieć praktycznie wszystkie informacje. - 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Podpisuje się pod radmar2.
Tłumaczyć to można pojedyncze słówka/zwroty ewentualnie powiedzenia i też nie w każdej sytuacji.
Należy wyzbyć się nawyku tłumaczenia w głowie podczas nauki jakiegokolwiek języka obcego.
Myślenie w danym języku, to bardzo cenna umiejętność czym wcześniej nabyta tym lepiej.
quantum137
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu
Ewa_G1967 - Rafał tylko powiedz jak to robić praktycznie. Wiele razy czytałam należy wyzbyć się, myśleć w j ang tylko please jak to robić... - 11 lat temu
radmar2 -

Ewa_G1967:
Samo przyjdzie - poczytaj trochę prostych tekstów (nad którymi nie musisz się zastanawiać), posłuchaj trochę prostych dialogów (np. lektury uproszczone, czy choćby podany w mojej wypowiedzi link do podcastu). Zobaczysz, że uda Ci się to rozumieć bez zastanawiania się co to znaczy po polsku. Od tego moim zdaniem należy zacząć - mi takie podejście bardzo pomogło.
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
Ewa_G1967 - Dzięki Marcin za Twoje podpowiedzi. Nie wiem czemu ale ja choć już się troche tego ang uczę sransponuję w myślach na polski i nie wiem jak się tego oduczyć;) Może się Rafał wypowie;)) - 11 lat temu
quantum137 - Należy rozpocząć od bardzo prostych materiałów całkowicie po angielsku nawet na poziomie A1/A2 ale w dużych ilościach. Bardzo ważna jest świadomość tego, że nawet gdy język jest prosty to po pewnym czasie wejdą do głowy takie rzeczy jak chociażby składnia zdania. Często takie gramatyczne 'trudności' przestają mieć znaczenie gdy 'czujemy język'.

PS. Znowu to co pisze radmar2 to mądre rady, podpisuje się pod nimi:)
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
quantum137 - I jeszcze jedno... nic na siłę, bo na siłę to można łomem drzwi wyważyć a nie nauczyć się dobrze języka. Radość w odkrywaniu języka to potężne narzędzie, nigdy też nie należy się łamać:) - 11 lat temu
Ewa_G1967 - Dzięki chłopcy. Postaram się wrócić do poziomu A1;))) - 11 lat temu
quantum137 - Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że poprawne władanie wąskim zasobem słów (kilkaset) + odrobina utartych 'angielskich' frazesów daje o NIEBO lepsze rezultaty niż koślawe zlepki skomplikowanych słów, których nie rozumie nawet wypowiadający je:D
Także nie poddawajcie się! Podstawy gramatyki + porządnie opanowane poziomy A1/A2 i można śmiało wyruszyć w świat:-)
50% najczęściej występujących słów to ilościowo... około 300.
95% to około 3000 jak mnie pamięć nie myli.
- 11 lat temu zmieniany: 11 lat temu
Ewa_G1967 - I co ja bym bez Was zrobiła na e-tutor. Dziękuję raz jeszcze. Myślę że te Wasze podpowiedzi posłużą innym. - 11 lat temu
quantum137 - Tez mam nadzieję, że się przyda wielu osobom, pozdrówka! - 11 lat temu
radmar2 - You are welcome!
No i warto nie wyrabiać sobie takich nawyków, które później trzeba będzie zwalczać. :)
- 11 lat temu
Ewa_G1967 - Marcin święta prawda tylko szkoda że nasi nauczyciele w szkole czy na kursach o tym nie mówią.
Również pozdrawiam!!!
- 11 lat temu
radmar2 - Ewa: No to pozostaje mi życzyć, abyś jak najszybciej osiągneła ten stan, gdy czytając coś, albo słuchając po angielsku zapomnisz, że to obcy język, a czytanie będzie Ci szło z prędkością z jaką czytasz polskie teksty. Zapewniam Cię, że to nic trudnego (ważne aby z poziomem trudności nie przeginać), a zarazem jest to stan po którym języka uczymy się z jeszcze większą pasją i chęcią.
- 11 lat temu
radmar2 - [c.d.]


Na próbę np. polecam taki tekst:

http://www.penguinreaders.com/pdf/downloads/par/sample-pages/The-Crown.pdf

I do posłuchania np. poziom 0 i 1:

http://plrcatalogue.pearson.com/Samples/9781405850926/

I co prawda, że nie jest tak strasznie? :)
- 11 lat temu
Ewa_G1967 - Marcin dziękuję za linki. - 11 lat temu
Wampirka - mi w nauce myślenia po angielsku pomogło oglądanie filmów z angielskimi napisami. Tak się skupiałam na samym czytaniu poszczególnych dialogów, że nie miałam czasu na tłumaczenie. - 11 lat temu
radmar2 - No właśnie z filmami to ja mam jeszcze kłopot. A właściwie poziom angielskiego jeszcze nie ten, chociaż jakieś tam familijne udaje mi się obejrzeć, polecam np.

http://www.filmweb.pl/Niania (Nany McPhee)

świetna pozycja do nauki angielskiego.
- 11 lat temu
radmar2 -
[c.d.]

Niestety sporo filmów można obejrzeć tylko w kombinacji PL napisy + ENG dźwięk, a taka kombinacja mnie rozprasza. Dlatego jeszcze staram się ambitnego kina po angielsku nie oglądać. Raczej idę w kierunku filmów Disneya, czy innych familijnych, gdzie język jest w miarę prosty i nie ma zbyt wiele slangu z ulicy.
- 11 lat temu
Wampirka - angielskie napisy są do prawie każdego angielskiego filmu... trzeba tylko dobrze poszukać, zmienić i często ustawić, bo często są niezsynchronizowane :oD - 11 lat temu
absolwentka - Dzięki za linki;) - 11 lat temu
hotaru85 - angielskie napisy znaleźć można na stronie http://www.podnapisi.net lub instalując aplikację Napiprojekt i wybierając język angielski ;) - 11 lat temu
emilio111111 - radmar2, following your suggestion I've downloaded the film Niania. It has disappointed me, as most of actors speak very fast and not clearly enough. I'd stick to the series of 6min English on BBC webpage: http://www.bbc.co.uk/worldservice/learningenglish/general/sixminute/ - 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

radmar2: polecam wszystkie 8 sezonów Desperate Housewives ;) oglądałam każdy odcinek 2 razy, najpierw bez napisów a później z napisami angielskimi i dużo mi to dało.

przyłączam się też do opinii quantum137; "poprawne władanie wąskim zasobem słów (kilkaset) + odrobina utartych 'angielskich' frazesów daje o NIEBO lepsze rezultaty niż koślawe zlepki skomplikowanych słów". ja na chwilę obecną czytam ze sporym zrozumieniem książki sir Pratchetta w oryginale (stosującego bardzo piękne ale również bardzo formalne słownictwo) jednak zdaję sobie sprawę, że większą korzyść odniosłabym stosując się do wskazówek quantum137 niż rozumiejąc, że "It is cessation of existence that concerns us here." ale nadal mając problemy z podstawową komunikacją ;)
hotaru85

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ale rozpętałaś dyskusję. ja tez niedawno zacząłem i chętnie przeczytałem wszystkie wpisy. POZDR
jsepiol

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Dziękuję wszystkim za informacje, które napisaliście. Mam nadzieję,że nie popełnię takich błedów podczas nauki.
lukasfajger
11 lat temuzmieniany: 11 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Zgadzam się z paroma osobami wyżej: nauka języka to łączenie wszystkich sprawności językowych po trochu, słuchanie, czytanie, pisanie, mówienie (!).

Ja uczyłam się dość długo w szkołach i sama, a potem na kursie, na którym przełamałam się z mówieniem, bo to było dla mnie najtrudniejsze. Kiedy przyjechałam do Londynu, okazało się, jak mało potrafię (nie: wiem, wiedziałam dużo, problemem jest wykorzystanie wiedzy). Plątało mi się dosłownie wszystko, nawet gramatykę - która zawsze była moją mocną stroną, w teorii - używałam bardzo okrojoną.

Uczyłam się angielskiego na nowo, tak jak ogląda się znany już film, zwracając uwagę na inne rzeczy niż za pierwszym razem.

Najważniejsze, to NIE BAĆ SIĘ otworzyć buzię, nie bać się pisać. Bo w myślach zdania płyną nam wartko, ale kiedy chce się je wypowiedzieć na głos lub napisać, okazuje się, że pomiędzy naszymi szarymi komórkami a powietrzem jest jakieś sito i to, co w rezultacie przekazujemy rozmówcy, znacznie odbiega od tego, co chcieliśmy mu przekazać. Niestety, ale takich rzeczy nie da się nauczyć na sucho, tylko praktyka czyni mistrza:)
violino

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Dziękuję za Wasze rady. Naprawdę cenne... Full błędów już u siebie widzę, i trochę mnie to smuci, że będę musiał się po prostu przełamać do niektórych spraw... Np. do częstszego słuchania angielskiego... nie jestem "słuchowcem" i po prostu szybko mi się nudzą te angielskie pogaduszki... ciężko wtedy zapanować nad odruchem ziewania...

Zresztą na początku moim celem było nauczyć się jedynie czytania, jednak jak się okazuje, w okresie letnim będę wyjeżdżał do Holandii bądź ewentualnie Wlk. Brytanii, a więc umiejętność słuchania i mówienia byłaby, jak najbardziej na miejscu...

Jeszcze raz dziękuję za Wasze przemyślenia...
Wilczekstepowy

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Gdzie się Marto podziewasz...?
Już tak rzadko jesteś na tutorku.

> czego NIE ROBIĆ ucząc się angielskiego?

Rezygnować z kursu, który przyspiesza naukę i czyni ją bardziej przyjazną niż inne kursy online:)
quantum137

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Wampirka ps, bardzo lubię w/w britishcouncil.org Podcasty idealne dla początkujących :)
2 miesiące temu

Mam pytanie gdzie na tej stronie znajdują się te podcasty dla początkujących?
serbio
Kilka lat zaczynam od nowa i ciągle jestem na początku poziomu A1. W ciągu ostatniego roku miałam dwie sytuacje, w których język był mi niezbędny: obcokrajowcy na wspólnej imprezie oraz konieczność porozumienia w klinice za granicą. Pękłam i postanowiłam w końcu wziąć byka za rogi :) Czytanie o waszych trudnościach z jednej strony mnie jeszcze bardziej zniechęciło ale z drugiej dodało mi nadziei, że może tym razem będzie lepiej.Trzymajcie za mnie kciuki :)
kolibereq
quantum137 - Spełnij jeden warunek a nauczysz się języka - systematyczność. - 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Kilka postów wyżej radmar2 podrzcił link dla początkujących,do poczytania opowiadanie pt "The crown".Przeczytałam i ku mojej wielkiej radośc-zrozumiałam :-)
W związku z tym mam pytanie,czy ktoś wie,gdzie mogłabym znaleźć więcej takich czytanek ;-) ?
Gabrysia66

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Rada dla takich zapaleńców jak ja, którzy mieszkają w kraju i postanowili uczyć się języka w internecie - nie zaniedbujcie konwersacji. Taki właśnie błąd popełniłam i cała moja wiedza i ciężka praca na niewiele się zdała. Samo czytanie i wymowa, kucie słówek i gramatyka to tylko kropla w morzu. Nawet zdania nie wystarczą - kiedy są potrzebne, nie chcą przyjść do głowy.
esterka
jerzy_pozoga - Yeah, that is true of fact ! - 10 lat temu zmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ja zakupiłem czytanki wydawnictwa Penguin Readers na allegro po około 8zł.
Książki mają od 16 do 30 paru stron.Sporo obrazków.
Niektóre z nich są sprzedawane z płytkami CD
Polecam

II Elementary (600 words)
-Treasure Island

I Level( 300 words)
-The House of the Seven Gables
-The Missing Coins
-The Battle of Newton Road
-The Crown
-Island for Sale

Easystarts (200 words)
-Between Two Worlds
-The Last Photo
-Tinkers Island

http://www.penguinreaders.com/index.html
http://www.bookmaster.pl/szukaj.xhtml?search=&dzial=1&avail=&t=6&sale=0&nowosci=0&taniaksiazka=0&c_id=2611&mc_id=-1&o=nd -ceny z kosmosu
http://allegro.pl/listing.php/search?string=+Penguin+Readers&category=91228&description=1 -można wybierać
serbio
10 lat temuzmieniany: 10 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Przede wszystkim w nauce języka trzeba zmienić podejście i nastawić się na praktykę, siadanie przed książką jak nie dawało efektów tak nie da w przyszłości. Chodzi mi o naukę samego słownictwa, dlatego ja zaczęłam się uczyć języka w domu u mnie sprawdziła się NAUKA ANGIELSKIEGO METODĄ DZIECKA.
Naturalne przede wszystkim zdrowe podejście do nauki, dzięki któremu nauczyłam się mówić w kilka miesięcy. Serdecznie polecam przetestować. :)
sebastiass

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Też zamierzam przejść na NAUKĘ ANGIELSKIEGO METODĄ DZIECKA, ale najpierw zakończę poziom A2. Doszedłem do A2-35. Na ET nauczyłem się rozumienia tekstów pisanych. Pora na trening rozumienia ze słuchu i mówienia.
ang-nsw
2 lata temuzmieniany: 2 lata temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

1. Nie skupiać się na gramatyce i przerywać nauki, tylko dlatego, że się czegoś nie zrozumiało.
Nie ugryźliśmy teraz jakiegoś zagadnienia np. trybów warunkowych, to spróbujemy kiedy indziej.
Nie bardzo coś rozumiemy, zaglądnijmy do YouTuba, tam znajdziemy bardziej przystępne wyjaśnienie.

2. Nie uczyć się wszystkiego na raz i nałożyć sobie zabójcze tempo np. opanuje angielski do poziomu B2 w 12 miesięcy

3. Miejmy radość i praktyczne wykorzystanie angielskiego, rozmawiajmy po angielsku z ludźmi z całego świata poprzez internet, czytajmy książki po angielsku, oglądajmy filmy.

4. Musimy sobie zdać sprawę, że nie ma jednolitej wymowy, jednej i poprawnej wersji angielskiego.

5. Nie bójmy się mówić i pisać po angielsku.

Nasz były Pan Prezydent, też nie umie swojego języka a ksiażki napisał i w totolotka wygrał, nobla dostał :-)
Inny gentleman też na bakier był z ortografią polską i też prezydentem został...
piotr.grela
2 lata temuzmieniany: 2 lata temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Podobne wątki