Czy ktos korzystajacy z e-tutora przebywa w UK??

8 lat temuostatnia aktywność: 4 lata temu
Mam pytanie dla osob przebywajacych w Uk i uczacych sie Angielskiego czy nie macie wrazenia ze angielscy nauczyciele nie potrafia wytlumaczyc gramatyki ??nie wiem z czego to sie bierze ale moze z tego ze oni sie jej poprostu nie ucza w szkolach. To beznadzieja np moja corka konczy college w tym roku a nie ma pojecia np co to present simle.Ok rozumie taki maja tu poziom edukacji ale nauczyciel jezyka powinien umiec objasnic zagadnienia gramatyczne ale niestety mialam kilku nauczycieli chodzilam tu na rozne kursy i moje wnioski sa proste wymagaja od nas znajomosci czasow gramatycznego pisania czy mowienia a nie potrafia tego objasnic
gosiad4
tamarind17 - szczerze to ja gramatykę jęz. polskiego miałem tylko w gimnazjum i to przez rok na co drugiej lekcji

język narodowy się czuje i nie trzeba uczyć się kiedy jaki czas ma zostać użyty bo to zazwyczaj przychodzi samo kiedy się czyta artykuły, ogląda filmy lub przebywa w internecie

ogólnie ostatnio gdzieś czytałem artykuł, że Polacy często zabierają miejsca na angielskich uniwersytetach z powodu lepszej znajomości języka angielskiego od młodych anglików
- 8 lat temu zmieniany: 8 lat temu
yathe - ...a to już problem tych młodych anglików ;) - 8 lat temu
 

Odpowiedzi: 10

W Polsce chodziłem kilka lat temu do prywatnej szkoły językowej na kurs, który prowadził native speaker (chyba Kanadyjczyk).
Był to kurs na poziomie C1.
Zajęcia były nudne, o wiele bardziej cenne były inne kursy na jakie uczęszczałem z polskimi wykładowcami.
Ów native nie był w stanie wyjaśnić czegokolwiek, poza "tak się mówi". Cały czas na biurku miał otwarty klucz.
Pamiętam jak dziś, że szkoła sprzedawała podręczniki do kursu...tylko bez klucza!
(każdy uczący się języka wie jaka pomocą jest klucz)

Mi natomiast udało się kupić książkę z kluczem (po uprzednim dosyć długim spacerze po księgarniach) i na własne oczy widziałem jak wszystko co tłumaczył było na nim oparte.

Nie wiem czy (niektórzy) obcokrajowcy uczący w Polsce uważają nas za debili ale to było przegięcie.

Problem polega na tym, że bardzo częstą praktyką jest zatrudnianie zwykłych ludzi jako nauczycieli - w myśl zasady "Twoim językiem ojczystym jest angielski - dostajesz u nas pracę".
Przecież "native speaker" to brzmi dumnie i profesjonalnie.
Efekt jest taki, że nauczają osoby, które nie mają pojęcia o języku.

W UK nie miałem bezpośredniej styczności z nauczycielami ale w koledżach (wiem od znajomych) zdarzają się osoby bez kwalifikacji.

Idealnym rozwiązaniem (według mnie) jest kurs prowadzony przez dwie osoby (np. co drugą lekcję):
Nauczyciel Polak i native.
quantum137
8 lat temuzmieniany: 8 lat temu
TopMan - Temat kwalifikacji,a raczej ich braku u wielu "naive speakerow" jest dosc obszerny.
Sam osobiscie znam osobe (obcokrajowca), ktory uczy(l) English na pewnej polskiej uczelni.
Zeby byla janosc osobnik oprocz bycia obcokrajowcem nie posiada odpowiedniej wiedzy i kwalifikacji, a jednak...



- 8 lat temu
quantum137 - Jeśli chodzi tylko o konwersacje to jeszcze ujdzie (czasami).
Pod żadnym względem nie może taka osoba uczyć gramatyki czy redakcji tekstu gdyż wymaga to kwalifikacji.
- 8 lat temu
gosiad4 - dla mnie to jest paranoja ze tak malo wykfalifikowane osoby ucza jezyka Ale prawda jest taka ze im zalezy bardziej na tym by studenci zdawali egzaminy bo maja dodatkowe pieniadze za to niz na wiadomosciach jakie posiadaja ale coz nikt nie powiedzial ze bedzie latwo zdobywac dokladna wiedze poza granicami kraju
Dziekuje za Wasze opinie
- 8 lat temu
Witaj gosiad4- popieram wypowiedzi quantum137-a i TopMan-a na duzy PLUS
----------------------------------------------------------------------
Dla przykładu część z mojej historii:
W roku 2004 zapisałem się kurs Eng. w http://www.blc.pl we Wrocławiu.
Moja pierwsza lekcja, wykład/spotkanie z NATIVE dyplomowanym stopnia dr americano było wprost fatalne !
ONI z BLC zatrudnili człowieka który nie miał pojęcia o wykładach w polskiej szkole przygotowującej do egzaminów FCE.
Na moją uwagę dotyczącą innego sposobu wykładów -odpowiedział aby o tym NIE mówić w administracji. Byłem załamany.
Wsiadłem w autobus i potem już uczęszczałem do innej klasy TEJ szkoły ale z NASZĄ polską (fajną) nauczycielką, znawca przedmiotu wg. wymogów w UE.
-----------------------------------------------
Aktualnie zaangażowany jestem TU, na eTutorze.pl z polską nauczycielką Pania Ewa Łukasiewicz-wykupione Premium.
Pani Ewa już wiele razy wykreślala moje prace/zdania na czerwono ale jestem wdzięczny ZA TO ! Tego chciałem, naprawy mojej gramatyki.

A co zaś sie tyczy konwersacji- to polecam darmowe religijne szkółki wieczorową porą z różnymi NATIVE, dobre bo za darmo !

Pozdrawiam- jkp
jerzy_pozoga
8 lat temuzmieniany: 8 lat temu
jerzy_pozoga - Dopisek-tamarind17- napisał...
"Polacy często zabierają miejsca na angielskich uniwersitetach..."
-i ja jestem ZA ! Polecam ks. CAMBRIDGE Raymond Murphy.
Ja się uczę po to aby nabyć umiejętności pisania i rozumienia poprawnie.
W gąszczu zawiłej gramatyki nie wiem czy mam szansę...
- 8 lat temu zmieniany: 8 lat temu
research - Książki Raymonda Murphyego są wszystkie bardzo dobre :)
- 8 lat temu
absolwentka - Jerzy: Też się nad tym zastanawiam, czy mam szansę się w tym odnaleźć.
Doszło do tego, że muszę się motywować marzeniem, bo zawsze chciałam być "kilku języczna";) Polski i niemiecki mam za sobą, chociaż nadal pracuję na nimi. Przyszła kolej na angielski, a za nim w kolejce włoski i czeski;) Pozdrawiam!
- 8 lat temu zmieniany: 8 lat temu
jerzy_pozoga - Absolwentko- staraj się ! Polska w Europie ! Lotniska w budowie ! W gazecie napisali że nowe lotnisko we Wrocławiu, 29 Luty 2012-otwarcie !Przyda się. -jkp - 8 lat temu zmieniany: 8 lat temu
gosiad4 - Dziekuje za Wszystkie opinie dobrze wiedziec jakie maja zdanie inne osoby
Pozdrawiam i Zycze jak najlepszych wynikow w poznawaniu Angielskiego
- 8 lat temu
Gosia4! Istotnie masz rację! Czasami odnoszę wrażenie, że to my, Polacy mamy większe pojęcie o podstawach gramatyki. Nie wiem, jaki jest powód takiego stanu rzeczy. Może chodzi o to, że w Brytyjskich szkołach jest bardzo dużo nauczycieli, którzy w rzeczywistości są "asystentami" (teacher assistants) - kiedy taka osoba posiada wymagane minimum doświadczenia (12 miesięcy), może ubiegać się o prace w szkole jako nauczyciel np. j. angielskiego, nie mając uzupełnionej wiedzy z zakresu zaawansowanej gramatyki. Do momentu, zanim zrobi odpowiednie, dodatkowe kwalifikacje mogą upłynąć lata - do tego czasu jednak figuruje w szkole jako nauczyciel. To jeden z możliwych powodów. Drugim może być fakt, że angielskie dzieciaki kiedy zaczyna im się tłumaczyć gramatykę rozdziawiają gęby i nic z tego i tak nie rozumieją, zatem znajomość gramatyki pod kątem przekazywania tej wiedzy uczniom nie jest czynnikiem, od którego zależy otrzymanie posady w szkole. Osobiście jednak trafiłem do szkoły, gdzie na gramatykę kładziony jest bardzo duży nacisk - ale poziom szkoły też jest adekwatny do wymagań. Pozdrawiam.
yathe
8 lat temuzmieniany: 8 lat temu
Ja przebywam obecnie w UK. Jakiś czas temu byłem na szkoleniu jezykowym (ja i mój kolega z Polski reszta anglicy) I gdy prowadzący wtrącił temat mowy zależnej,to żaden anglik nie wiedział jaka jest zasada jej tworzenia. Wiedzieliśmy tylko my :)
aCmE
Bilberry - też miałem takie przypadki ;) - 8 lat temu
prawda jest po środku

ja np. znam polską gramatykę, ale gdy znajomy Niemiec pytał mnie dlaczego mówi się tak, a nie inaczej to nie umiałem odpowiedzieć, bo język nie zawsze kieruje się logiką

z drugiej strony wielu Anglików nie zna innego języka niż swój własny, nie mają więc skali porównawczej podczas gdy przeciętny Polak (szczególnie taki za granicą) zna swój ojczysty, często jeszcze rosyjski lub niemiecki

moje dzieciaki chodzą do angielskiej szkoły już 6 lat, córka jest już w koledżu, mówią oboje lepiej niż ja, ale gdy chodzi o gramatykę to oni nie mają pojęcia - nie znają nazw trudniejszych czasów itd; nie wiem jak teraz jest w Polsce, ale ja w ich wieku znałem całą polską gramatykę

a problem leży w tym, że angielska pisownia jest taka trudna i podczas gdy w innych krajach dzieci się uczą gramatyki itd. w Anglii dzieciaki spelują, czyli uczą się pisowni tych wszystkich wyjątków, od który się roi w angielskim - tam po prostu nie ma miejsca na naukę gramatyki, a przecież przeciętny Anglik uczy się gramatyki i tak poprzez mówienie i wie, że tak się mówi, ale nie umie wyjaśnić dlaczego
Bilberry
TopMan - > ja np. znam polską gramatykę
Pojecie wzgledne, Pan Miodek tez ja zna, a wciaz nie wie wszystkiego.
Piszesz, ze corki nie znaja nazw czasow itp, ale zapewne wiedza kiedy i jak ich uzywac, robia to automatycznie.
Poza tym maja po tylu latach swietna wymowe i przyzwoity zasob slow, zwlaszcza slangowego.
Jak bardzo potrzebne sa wiec regulki?


- 8 lat temu
gosiad4 - Tak to fakt oni uzywaja tu gramatyki automatycznie ale niestety mnie to nie wystarcza bo kiedy sie biore za nauke czegos to chciala bym wiedziec dlaczego piszemy czy mowimy tak a nie inaczej jedno wyjscie trzeba sie wziasc za nauke i tyle - 8 lat temu
Kiedyś i ja będe znał angielski eeeh
kkoguciuk1
Witam, ja również jestem w UK... zapraszam do znajomych.
kinia8989
Odświeżam temat:) Jest ktos moze z uk kto chciałby pogadac po ang lub pouczyc sie razem??:)jak co to piszcie:)
Gingeros
Najlepiej jakbys sie wybral w UK na treningi boksu lub sportow walki, przed i po treningu zazwyczaj ludzie rozmawiaja ze soba na rozne tematy. Najlepiej jak nic nie wchodzi to zrobic sobie pause mniej wiecej tydzien czasu i jechac dalej
HULK50
Polecam też pub to są naprawdę fajni ludzie a po alkoholu każdy język jest łatwiejszy, co 2 sobotę fajnie jest poćwiczyć, najlepiej skumplować się z jakimś tubylcem i razem się wybierać ja co miesiąc robię sobie takie rozmówki po Ang. a co smiechu przy tym...Pozdro
adamdor

Pomoc i wsparcie