Czy sądzicie, że prowadzone rankingi odzwierciedlają rzeczywisty wkład pracy uczestników?

9 lat temuostatnia aktywność: 9 lat temu
Ze statystyki wynika, że w dniu dzisiejszym najaktywniejszy uczestnik przez ostatnie 7 dni pracował nad angielskim z e-Tutor przez 6972 minuty, a przez ostatnie 30 dni przez 26835 min. Średnio na dobę daje to odpowiednio 16 i 1/2 godz. przez 7 dni tygodnia oraz prawie 15 godzin przez 30 dni. Czy wydaje się Wam to możliwe? Może tyle czasu był włączony program, ale moim zdaniem takiego tempa nie wytrzymałby nawet Batman.
Emel
motylica113 - coś w tym jest też mnie to zastanowiło ;) "zapomnieli" się wylogować? albo ostro walczą ;) - 9 lat temu
ewa159 - Wszyscy wiemy, że nie jest to możliwe:-)Ale z kim i po co walczyć? Dla własnego dobrego samopoczucia? Nie sądzę, by to był powód nabijania minut, godzin, tygodni, a może i lat;-)
Dobre porównanie - Batman:-))

- 9 lat temu
Ewa-Sally - @ewa159: "Wszyscy wiemy, że nie jest to możliwe"...???
Samo niewylogowanie nie generuje czasu, trzeba coś na stronie robić.
Platforma służy do nauki języka, niektórzy użytkownicy korzystają z niej intensywnie zgodnie z jej przeznaczeniem, zamiast tracić czas na komentowanie cudzego trybu życia. Żeby to po angielsku, to byłoby może kształcące... ;)

@Emel: Zależy, co się w tym czasie robi. 5 godzin powtórek to byłoby trudne, ale są gry językowe, obrazki; wypracowania też się nie napisze w minutę, chyba że ma być byle co, ale to się mija z celem. Ćwiczenie wymowy, słuchanie podcastów - to zabiera najwięcej czasu, no, chyba że oglądanie filmu i sprawdzanie co trzeciego wyrazu. ;)
- 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu
quantum137 - > Może tyle czasu był włączony program, ale moim zdaniem takiego tempa nie wytrzymałby nawet Batman.
:):):)
Zerknij pod link zorija, narx!

PS. By nabijać czas wystarczy 'jeździc kursorem' ale strony nie można poprostu zostawić samej sobie by minutki dochodziły.
- 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu
ewa159 - @Ewa-Sally: Chodzi mi o to, że ponad 16 godzin nauki czegokolwiek ciurkiem jest niemożliwe. A może się mylę?:-) W ogóle nie obchodzi mnie kto ile się uczy, tym bardziej że to jest prywatna sprawa każdego z nas. Sama należę do osób, które czasem poświęcają na naukę - czegokolwiek - dużo czasu, bywa że bardzo dużo. Może wynika to z tego, że taki matoł jestem:-)
Prawdę mówiąc te wszystkie rankingi mnie nie przekonują ani nie robią na mnie wrażenia. Nie neguję potrzeby "rywalizacji", mnie jednak ona nie jest potrzebna, czasem wprawia mnie nawet w zakłopotanie, pomimo że jestem tutaj jedynie ewa159

Pozdrawiam:-)
- 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu
Ewa-Sally - Prawdę mówiąc zareagowałam trochę alergicznie na słówko 'wszyscy' doczepione do prywatnego przekonania, a poza tym nie byłam pewna czy 'niemożliwe' odnosi się do poprzedzającego komentarza czy do głównego pytania. :P
Mnie nie jest trudno uwierzyć, że ktoś może być aktywny na stronie kilkanaście godzin, znam osobiście przynajmniej dwie takie osoby, które nie wstawałyby od kompa gdyby nie wzywały jakieś obowiązki. Sama już dziś siedzę 6h... z czego 2h to gra w wisielca. Ups, jak jestem wysoko w rankingu. ;D
Też pozdrawiam. :)
- 9 lat temu
ewa159 - Wyjaśniłyśmy sobie, z czego naprawdę się cieszę:-) Kiedyś i ja siedziałam ponad 10 godzin, ale wtedy jeszcze nie byłam świadoma, że niektórzy mogą to zobaczyć, choćby ci, którzy są w gronie moich znajomych. Pierwsza myśl po uświadomieniu sobie tego faktu: ups! Pomyślą, że jakaś wariatka:-)
Teraz również zdarza mi się, że nie mogę oderwać się od etutora przez wiele długich godzin. Im więcej się uczę tym bardziej tego potrzebuję. Obsesja jakaś? ;-)
Miłej nauki:-)
- 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu
Ewa-Sally - Ja się kiedyś obawiałam, że moi pomyślą, że się obijam, zamiast się uczyć!
Jak się już ma natchnienie do pracy, to warto je wykorzystać.(*) Z uzależnienia też czasem może być pożytek. ;)

(*)Chociaż kiedyś krążyło takie hasełko: "A kiedy mnie ogarnie pracowity zapał, wtedy siadam sobie cichutko w kąciku i czekam, aż mi przejdzie." Ale to chyba nie dotyczy działań podjętych z własnej woli. ;)
- 9 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

 

Odpowiedzi: 4

Uważam, że zasady tych rankingów powinny być przynajmniej zmienione. To fajnie wiedzieć, ilu elementów się nauczyło, ile powtórek się wykonało, ile czasu na naukę trzeba, itd. Ale to powinny być moje dane, a nie dostępne dla każdego, kto się tu zaloguje, jeżeli akurat mam pecha trafić do którejś 40-tki.

Na pewnej stronie widziałam ranking, w którym wyświetlało się moje miejsce, ale nie loginy innych użytkowników i to jest lepsze rozwiązanie.

Poza tym miejsce w czołówce czasem świadczy o błędach popełnionych w procesie uczenia się - mam na myśli dodawanie tysięcy słówek tygodniowo i robienie powtórek w tempie salwy z karabinu maszynowego. Po krótkim czasie część tych użytkowników znika niczym meteory. I to ma być nauka.
barwa.jesienna
9 lat temuzmieniany: 9 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Witam, nie każdy uczy się dla dobrego miejsca w rankingu. Ja jestem od paru lat na emeryturze i wolny czas spędzam na nauce angielskiego. W moim wieku trudniej się zapamiętuje, więc powtórek też wykonuję odpowiednio więcej, żeby zapamiętać dane słowo lub wyrażenie. Naukę angielskiego traktuję jako hobby i robię to dla przyjemności. Mam nadzieję że to mi nie zaszkodzi. A czy rankingi są potrzebne? Nie wiem.

Pozdrawiam.
sskorupski
barwa.jesienna - Też mam swój wiek i rzeczywiście pamięć jest trochę gorsza niż w latach szkolnych. Z drugiej strony, żeby coś osiągnąć, żadna szkoła, rewelacyjny kurs czy metoda za nas tego nie zrobią. Trzeba się uczyć i i to niemało, bo materiał do opanowania jest ogromny. Większość z nas niezależnie od wieku potrzebuje kilku lat, aby poznać język na przyzwoitym poziomie.
Pozdrawiam!
- 9 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Ludzie, każdy jest tu z jakiegoś powodu. Kogo to obchodzi, kto które miejsce zajmuje. Lepiej ten czas poświęcić na naukę.
slawek4
barwa.jesienna - Po co w takim razie te rankingi, jeżeli nikogo one nie obchodzą? Jednych tak, innych nie. To naturalne, że sytuacje ekstremalne są przedmiotem zainteresowania, Normalne, że będziemy się zastanawiać, czy można uczyć się kilkanaście godzin dziennie, jaki łeb mają ci, którzy dają radę nauczyć się dziennie kilkuset słów i po jakie licho komuś potrzebny milion powtórek. Są wśród nas tacy, dla których miejsce w rankingu jest pośrednim celem czy motorem do działania. Ja należę do 1/6 czy 1/5 osób, które nie lubią być monitorowane w sieci i dla mnie temat jest gorący. - 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu
ewa159 - Dołączam się do grona 1/6 lub 1/5 osób, które nie lubią:-) - 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Widzę, że swoim pytaniem wywołałem dyskusję, a mnie tylko zdziwił fakt, że ktoś mógłby przez 30 dni z rzędu (od poniedziałku do niedzieli) poświęcić na naukę języka po prawie 15 godzin dziennie. Biorąc pod uwagę 8 godzin snu to na normalne życie pozostaje jedna godzina na dobę. Chyba nie wiele ma się wtedy z życia?
Emel
Ewa-Sally - Może to nie był kij w mrowisko, ale patyczek owszem. ;)
Podobno Napoleon spał po 5 godzin albo mniej.
Osobom cierpiącym na bezsenność zaleca się, żeby się nie przewracały po łóżku, tylko wstały coś robić jak nie mogą spać. Bezsenność na starość to częsta przypadłość.

edit: PS. Batman to chyba raczej fizycznie pracował...? ;D
- 9 lat temu zmieniany: 9 lat temu

Wykup dostęp, aby dodać komentarz.

Podobne wątki