Używamy cookies i podobnych technologii do analizy statystyk odwiedzalności i innych celów opisanych w Polityce prywatności. Możesz określić ustawienia przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce.

jak najłatwiej nauczyć się słówek

Thu, 21 Oct 2010 21:00:35 +0200ostatnia aktywność: Fri, 12 Oct 2012 23:41:41 +0200
jak się uczucie tych słówek w powtórkach i jak zapamiętać słówka z lekcji bo na mnie to tak dobrze niedziałań
Brak zdjęciaPiotrJanDominik [10]
 

Odpowiedzi: 26

słuchawki nauszne + wysłuchaj lektora + powtorz 5x Głośno! + za 3 razem (powtórką) co najmniej bedziesz pamietal nowe słówko (ja tak mam)
Ajdija [685]
Thu, 21 Oct 2010 21:06:04 +0200zmieniany: Thu, 21 Oct 2010 22:49:36 +0200
luke19l - No oczywiscie jak będziesz powtarzał to z czasem będziesz zapamietywał słowka i zdania! - Tue, 14 Aug 2012 21:52:59 +0200
Ja się uczę 2 etapowo:
Najpierw dodaję kilkanaście słówek i zdań do powtórek, a potem wałkuję je na zmianę w tych powtórkach. Jak po którymś razie nie potrafię ich prawidłowo powtórzyć, to je przepisuję na małej karteczce - z jednej strony po polsku a z drugiej po angielsku. To są fiszki. Potem przed snem uczę się z nich i o dziwo z fiszek uczy mi się duuuużo lepiej niż z komputera. Pewnie dla tego, że dane słówko/zdanie jest już wałkowane któryś raz z kolei. I w sumie to się nie przejmuję, że czegoś nie pamiętam za dobrze. Na niektóre słówka po prostu potrzeba jest czasu. Często bywa, że jakiś słówek się nie mogę nauczyć, ciągle je przewijam w powtórkach, a potem nie wiem skąd już je umiem. Samo przychodzi z czasem :)
Wampirka [3301]
[quote=PiotrJanDominik]jak się uczucie tych słówek w powtórkach i jak zapamiętać słówka z lekcji bo na mnie to tak dobrze niedziałań[/quote]
i jak ci idzie Piotr.....znalazłeś dla siebie dobra już metodę nauki, bi mi też nie wchodza do glowy te powtórki zabardzo, dopiero jak zobacze odp to przypomne sobie.no i płynie powiem
Brak zdjęciakristof80 [30]
Trzeba wytrwałości, niektórym łatwiej jest się uczyć języka, innym trudniej. To raczej nie nowość ;) Na pewno należy się skupić podczas nauki. Dobrym sposobem jest też powtarzanie odpowiedzi na głos za lektorem - nie tylko ćwiczymy wymowę, ale też łatwiej nam zapamiętać. Pomaga też czytanie przykładowych zdań - poznajemy przykładowe użycie słowa i łatwiej je nam zapamiętać, gdy mamy jakiś kontekst.
zolty [2747]
Mam teraz słuchawki jest całkiem lepiej niż z głośników. Niestety zaniedbałem kilka ostatnich tygodni z braku czasu ale jest cel nadgonienia zaległości mam zamiar poświęcać na to godzinę dziennie jeśli się da to więcej. Morze już będę coś łapał po roku jeśli się już zna postawy i z zna słówka dzięki którym można zbudować zdanie powinno iść już zgurbi gramatyka na razie taka potrzebna nie jest, jak już się zna słówka to gramatyka sama powinna przyjść poprzez dużej ilości nasłuchiwania rozmów bo wiesz już o czym rozmawiają, tak myślę ale czy to prawda fajnie było by doświadczyć na sobie.
Trzeba wytrwałości, skupienia czasie nauki
Brak zdjęciaPiotrJanDominik [10]
,,..skupienia czasie nauki" tego na pewno Ci brakuje... /zwróć uwagę na Twoje -Morze już będę...-/
Pozdrawiam. ;)

edycja: nie gniewaj się, że ja taki jestem ;)
Ale w pisaniu żalów skończonego dnia to jesteś chyba mistrzem świata. :)

Wszystko ułoży się dobrze. Masz dostęp do internetu, masz już Web'a, masz słuchawki i mikrofon
to daj kilka tekstów, kilka nagrań, a ja już poświęcę te kilkanaście godzin i chociaż troszeczkę
postaram się Ci pomóc.
ps. byś musiał pójśc ze mną na jakieś dżentelmeńskie załatwianie spraw i od razu byś zapomniał o pisaniu żalów. ;)
Brak zdjęciazenstef [51303]
Mon, 13 Dec 2010 16:45:34 +0100zmieniany: Mon, 13 Dec 2010 21:12:48 +0100
a ja tam mysle ze trening czyni mistrza... niezależnie jakim sposobem
Brak zdjęciabajerek [0]
Wed, 15 Dec 2010 14:34:38 +0100zmieniany: Wed, 15 Dec 2010 14:36:34 +0100
A ja mam dla Ciebie niekonwencjonalny sposób nauki słówek.
Jak się uczysz słówek nie staraj się ich zapamiętać tylko sobie klikaj czytaj i słuchaj
Mogę Tobie to przyrównać do oglądania reklam oglądasz je wiele razy i wcale nie starasz się ich zapamiętać
ale po jakimś czasie mimowolnie je zapamiętasz takie pranie muzgu w pozytywnym tego słowa znaczeniu w końcu zaczyna skutkować czy tego chczesz czy nie więc poco się wysilać nadmiernie .
Mogę Tobie też to przyrównać jak małe dziecko się uczy,ono ma ten komfort że nie stara się zapamiętać ale jak słyszy wielokrotnie te same słowa to je w końcu zapamiętuję.A prezde wszystkim Ty staraj się do nauki podchodzić zrelaksowany to może ułatwić Tobie zapamiętywanie.
Pozdrawiam Serdecznie
robertd720 [20]
Robert, Twoja metoda jest dobra dla osób, które mają mało słówek do nauczenia. Jak ktoś codziennie dodaje po 30 nowych słówek, to w pewnym momencie tyle mu się tego nazbiera, że nie będzie w stanie nawet dobrnąć do końca zadanych powtórek (bo będzie miał ich parę tysięcy dziennie).

Ale nie mówię, że jest to całkiem zła metoda. Mi tez czasami nie chce się uczyć niektórych zdań i jak je widzę w powtórkach, to właśnie tylko na nie klikam, słucham i zostawiam na lepsze czasy... a potem okazuje się że już nie muszę się ich uczyć, bo samo się nauczyło :D Ale to robię tylko przy niektórych elementach. Większość jednak staram się zapamiętać, by iść z materiałem do przodu :)
Wampirka [3301]
a ja poprostu bede to wszystko walkowal ile sie da, samo wejdzie !!!!!
tomas2011 [26]
mp3 na uszach w nocy w dzień leci sobie w tle jak radio.EFEKTY SĄ WIDOCZNE SIEMKA
stare_jskowronski12 [56]
Ja staram sie ogladac filmy po ang + napisy ang. Czesto jak potwarzam slowka, a potem ogladam film to widze te nowe i utrwala mi sie to szybciej. Czasem tez jak widze/slysze slowo, ktorego nie znam to wlaczam diki.pl i powiazuje je z sytuacja z filmu i takie slowo bardzo szybko i dlugo tkwi w mojej pamieci. Oczywiscie slowko to od razu dodaje do powtorek ;)
ryan [2075]
Słówek najlepiej uczyć się w zdaniach [czyli w kontekście].
Słówka bez zdań to wyczyn jak nauka na pamięć książki telefonicznej :)
quantum137 [78091]
Taak,ale znając dobrze słowka, zwłaszcza brzmienie masz szanse wychwycić kontekst zdania w innym przypadku słuchasz rodowitego angola i nic nie rozumiesz,słowa zlewają sie w całośc,przynajmniej tak jest w moim przypadku, tak więć słowka i jeszcze raz słowka.
Brak zdjęciawimblond [33]
To kontekst decyduje o znaczeniu słów, a nie na odwrót.
Poza tym spójrz na pytanie główne: Jak najlepiej uczyć się słówek...a Ty piszesz...'Taak,ale znając dobrze słowka' zastanów się więc jeszcze raz co chcesz przekazać :-)

Słów nigdy nie powinno się uczyć bez kontekstu -> patrz wstęp do metodyki nauczania języka obcego np. Jeremy Harmer.

Pozdrawiam
quantum137 [78091]
[quote=robertd720]A ja mam dla Ciebie niekonwencjonalny sposób nauki słówek.
Jak się uczysz słówek nie staraj się ich zapamiętać tylko sobie klikaj czytaj i słuchaj
Mogę Tobie to przyrównać do oglądania reklam oglądasz je wiele razy i wcale nie starasz się ich zapamiętać
ale po jakimś czasie mimowolnie je zapamiętasz takie pranie muzgu w pozytywnym tego słowa znaczeniu w końcu zaczyna skutkować czy tego chczesz czy nie więc poco się wysilać nadmiernie .
Mogę Tobie też to przyrównać jak małe dziecko się uczy,ono ma ten komfort że nie stara się zapamiętać ale jak słyszy wielokrotnie te same słowa to je w końcu zapamiętuję.A prezde wszystkim Ty staraj się do nauki podchodzić zrelaksowany to może ułatwić Tobie zapamiętywanie.
Pozdrawiam Serdecznie[/quote]

Ja mam problem tego rodzaju - jak nie naucze sie slowek, to mam klopoty ze zrozumieniem słuchanego tekstu, ostatni tekst zanim go całkowicie opanowałem bez pomocy pytan do tekstu i cwiczen , wałkowałem 3 dni poswiecajac okolo godziny dziennie. Czasami praca nad tekstem słuchanym nie jest prosta. I tak - poziom A2 jest dla mnie za łatwy i prostacki, a przy poziomie B1 mam czasem trudnosci w rozumieniu dialogu słuchanego w przypadku gdy nie podpadnie mi tematyka słuchowiska.
petrosj [18]
Hej

Stronki do nauki słówek (podaje kilka, są ich setki):

How to learn vocabulary:
http://esl.fis.edu/learners/advice/vocab.htm
http://lc.ust.hk/~sac/advice/english/vocabulary/V1.htm

http://www.vocabulary.co.il/
http://www.learningchocolate.com/
http://www.learnenglish.de/vocabpage.htm
http://www.vocabulary.com/

W nauce słownictwa poza systematycznością kluczową sprawą jest nauka w kontekście, czyli zawsze powinniśmy pogłębiać/poznawać/utrwalać słownictwo w zdaniach/sytuacjach.

Pod podanymi linkami znajdziecie bardzo wiele rad.

Pozdrówka
quantum137 [78091]
izolda666 - Trudno się z Tobą Quantum137 w czymś nie zgodzić:-) - Wed, 27 Jun 2012 19:46:08 +0200
absolwentka - Dzięki za linki. Może jestem monotonna, ale przydadzą się;) Pozdrawiam! - Wed, 27 Jun 2012 20:09:05 +0200
quantum137 - Dzięki!
Zawsze warto mieć coś w zapasie na długie zimowe wieczory;)
- Wed, 27 Jun 2012 20:47:59 +0200
najlepsza metoda na słówka jest taka:
słówka przepisz na niewielkie karteczki z jednej strony w ojczystym języku a z drugiej w obcym teraz ucząc się patrzysz najpierw na nazwę obcą próbujesz ja z czymś skojarzyć a następnie odwracasz kartkę i patrzysz czy już to potrafisz
czy nie , jeżeli chcesz aby ta nauka nie poszła w las ucz sie po pół godziny z 10 minutową przerwą naucz sie ich powtórz następnego dnia później po tygodniu po miesiącu[ i jeżeli naprawdę ci zależy to po 0,5 roku i roku{czytałem gdzieś w necie}] wtedy na 100% będziesz je znał
Brak zdjęciamateo_buk [77]
violino - Wcale nie najlepsza.
Będziesz znał słowa, których nie będziesz umiał użyć.
Najlepsza metoda łączy wiele sposobów - i dla każdego jest inna w zależności od predyspozycji. A poza tym, jak quantum pisał, ważna jest nauka w kontekście - co z tego, że nauczysz się: talk, say, speak i tell, skoro nie będziesz wiedział, które kiedy stosować.
- Sat, 11 Feb 2012 22:41:23 +0100
absolwentka - Dokładnie i dlatego ja zrobiłam sobie tradycyjne (papierowe) fiszki słówko + zdania. - Sun, 12 Feb 2012 13:39:30 +0100 zmieniany: Sun, 12 Feb 2012 13:40:03 +0100
Wampirka - o, ja się uczę z fiszek już od dawna i jestem zadowolona z efektów... Mam co prawda całe pudełko tych karteluszek i ciężko mi już by było zapanować na nimi tak, by wszystkie efektywnie powtarzać w swoim czasie - od tego mam tutora, ale są niezastąpione przy nauce nowych, trudnych słówek. - Mon, 13 Feb 2012 21:10:09 +0100
Wampirka - Jak jakieś słówko jest dla mnie wyjątkowo toporne, to robię z niego fiszkę (bez zdania) a w tutorze oceniam na 3. Potem przez jakiś czas bawię się tymi fiszkami, tzn. uczę się na różne sposoby, wertuję je kolejno zgadując słówka, układam w kwadraty i w nich wybiórczo odkrywam wybrane karteczki, rozkładam je w widocznych miejscach, układam z nich zdania, itd... - Mon, 13 Feb 2012 21:10:31 +0100
Wampirka - Jak danego słówka się nauczę, to wkładam je z przodu pudełka. Jak mam wenę, to zaglądam do swoich zbiorów i jak je pamiętam to przekładam je dalej... A za parę dni widzę to słówko w powtórkach, znam je, więc oceniam wysoko, dodaję zdania i zostawiam algorytmowi, by robił dalej swoje. - Mon, 13 Feb 2012 21:10:44 +0100
absolwentka - I dlatego moje fiszki są pogrupowane i pospinane spinaczami;) Pozdrawiam! - Tue, 14 Feb 2012 16:07:55 +0100 zmieniany: Tue, 14 Feb 2012 16:09:36 +0100
Wampirka - Moje też, a do tego powkładane w grupujące je zakładki... Brakuje mi jeszcze tylko czegoś co mogłoby pogrupować pogrupowane grupy ;) - Tue, 14 Feb 2012 19:53:40 +0100
absolwentka - Aha
Hehe;)
Ja jeszcze nie doszłam do tego etapu;)
Może oznacz grupy i zrób spis treści;)
Pozdrawiam!
- Tue, 14 Feb 2012 20:59:05 +0100
Na mnie działa kojarzenie ( z innym językiem obcym, z polskim, w przypadku opornych słówek skojarzenie dowolne ). Oczywiście tak jak pisali już inni- powtarzanie-jak mawiali starożytni Rzymianie "powtarzanie jest matką nauki".
Myślę,że dobrym sposobem są obrazki- kojarzenie przedmiotu z wyrazem, przy okazji pisownią i wymową. To działa ( przynajmniej na mnie).
Pozdrawiam i zaczynam powtarzać słówka!
Brak zdjęciarenatabaczek [1024]
izolda666 - Zgadza się mnemotechniki są przydatne. Pamiętam jak się kiedyś uczyłam niemieckiego na ostatnią chwilę przed kołem to dzieliłam sobie słowa na sylaby i tworzyłam sobie dziwne skojarzenia. Pomagało - Wed, 27 Jun 2012 19:49:10 +0200
Mnemotechnika może pomóc.
Na forum jest kilka wątków o sposobach nauki.
Jak mam problem z zapamiętaniem podobnych słów to układam sobie albo zdanie, które zapamiętam albo na zasadzie skojarzeń, np.:

(1) I ordered a deSSert for diNNer at a diNer in a deSert.
Powyższe zdanie można również traktować jako prosty toungue-twister.

(2) wander vs wonder (często mylona pisownia i wymowa - jest na wspak, inna też w AmE)
A - kojarzę z nogami - wAnder - wAlk
O - kojarzę z głową - wOnder - think

(3) concave vs convex
conCAVE - jaskinia jest "wklęsła"

Jak mi się coś jeszcze przypomni albo jak coś nowego wymyślę to dodam.
Kiedyś układałem tego sporo ale jako, że takie pary słów sprawiające mi kiedyś kłopot mam opanowane to z racji braku powtórek tych schematów takie skojarzenia po latach też umykają z głowy.
quantum137 [78091]
Wed, 27 Jun 2012 11:59:36 +0200zmieniany: Wed, 27 Jun 2012 12:16:15 +0200
mceo - Podoba mi się to 1 zdanie, ja zamsze problem z wybraniem co jest deserem, a co pustynią :) - Wed, 27 Jun 2012 14:06:41 +0200
quantum137 - Jak zjesz 2 desery na pustyni to zapamiętasz:) - Wed, 27 Jun 2012 14:11:06 +0200
mceo - Teraz to już na pewno zapamiętam :)) - Wed, 27 Jun 2012 14:48:38 +0200
Wiele osób uważa, że nauka samych słówek jest niewystarczająca. Podzielam te opinię. Czy mógłby ktoś z Was zdradzić, w jaki sposób korzysta ze zdań przykładowych? Czy dodajecie je do powtórek i robicie pisemnie, czy przy okazji powtarzania słówek czytacie je i analizujecie?

Ja niektóre dodaję do powtórek, nie uczę się na pamięć, staram się ustnie przetłumaczyć. Mimo że robię to tylko ustnie, droga jest dosyć wyboista - a to czas inny, to znów przyimki mi się mylą. O rodzajnikach też często zapominam.

Myślałam o tym, by układać własne zdania. Jednakże pisząc wypracowania sprawdzane w ramach premium, przekonałam się ile błędów robię. Czytałam też w internecie rady pewnej poliglotki, by nie czytać głośno własnych tekstów przed sprawdzeniem przez nauczyciela. Mój pomysł nie byłby więc dobry.

Cały czas poszukuję dobrej metody. Nie ma rady - najpierw muszę się nauczyć jak się uczyć ;)
esterka [4297]
Thu, 28 Jun 2012 18:36:09 +0200zmieniany: Fri, 29 Jun 2012 00:04:33 +0200
absolwentka - Esterka, nie tylko TY szukasz! Oj przydałby się wyjazd na trochę. Z niemieckim dał mi niezłego kopa. Nie ma rady, bo jak na razie się nie wybieram. Trzeba sobie radzić jakoś w PL;) - Thu, 28 Jun 2012 19:56:30 +0200 zmieniany: Thu, 28 Jun 2012 19:56:44 +0200
bird - Ja przykładowych zdań mam w powtórkach ogromną ilość - dodaję przynajmniej jedno z każdego słowa. Wrzucam też przysłowia, idiomy, itp. Każdy element analizuję i staram się zapamiętać (jakoś to idzie, choć piętą achillesową są oczywiście przyimki). Mi nauka zdań odpowiada i widzę efekty. To nie jest kucie na blachę, raczej zachowywanie w pamięci wyglądu zdania (i pewnie melodii, gdy lektor je odczytuje). Oczywiście gramatyka idzie z pomocą, ale mniej niż więcej. - Fri, 29 Jun 2012 00:37:49 +0200 zmieniany: Fri, 29 Jun 2012 01:10:04 +0200
temerity - dodaje zdanie do powtórek. zgadzam sie - mam problem z przyimkami, a poza tym słowa lepiej się pamieta w kontekscie :). Metoda na przyimki np. "on" wyobrazasz sobie w głowie znaczenie słowa i DZWON :D jesli pózniej nie pamietasz jaki byl przyimek to mysli acha... congratulate - z czym mi sie to kojarzy - jak jest slub to sie gratuluje i DZWON dzwoni aaa... ON :) i tak mozna sobie wymyslic rozne obrazki na skojarzenie roznych przyimkow.
mhm... co do zdan - dobrze tez zaprzyjaznic sie ze słownikiem collocations dictionary - tam sa nie tylko slowa ale tez jak ich uzywac, czy czasownik wymaga gerundu czy infinitive, jakie sa przyimki, zwroty itd. przydatna rzecz.
- Wed, 10 Oct 2012 01:58:36 +0200 zmieniany: Wed, 10 Oct 2012 02:00:47 +0200
Najlepiej uczyć się różnymi "kanałami" - słuchając, dyskutując o słowie, oglądając obraki,.. takich metod mnie uczyli w speak up i były bardzo skuteczne
Brak zdjęciajozin90 [20]
esterka - Ojej! A ja nigdy nie czytam "questions" zaczynających się od "czym się różni słowo..." i "dlaczego użyto ...". - Mon, 30 Jul 2012 19:26:19 +0200
To jest pytanie skierowane do takiej osoby jak ja która bardzo dobrze zna na to pytanie opowiedz, dlatego że ja od 10 lat badam ten temat! Przez 10 lat mieszkam w Chicago przy Polonii gdy przyjechalem do Chicago nie miałem wogule nałogów nie piłem wódki nie palilem nie denerwowalem sie byłem bardzo porzadnym człowiekiem! Tutaj stoczyłem się na same dno żeby zobaczyć co może nałóg i do jakiego dna i lenistwa doprowadza człowieka!

Teraz zaczełem nastepne 10 lat bardzo abitnie żeby pokazać jak dużo można gdy się poprostu chce! I zaczełem rok temu od biegania pierwszy swój poł maraton wymeczyłem stawałem po kilka razy bo cały czas miałem kolkę 7 mil przebiegłem dosłownie z reką na dłoni dlatego że chciałem dobieglem do mety i nawet byłem w pierwszej 100 na kilka tysiecy biegaczy!

Pozniej troche lepiej sie przygotwałem na Homecoming to bieg studencki kilka set studentów z rożnych collage z calej Ameryki tutaj biegnie praktycznie przyszłosc Amerykanskiego biegania i byłem 15 tylko przegrałem z murzynami a wiec nie ma czego sie wstydzić to tak jak Adamek przegrał z Kliczkiem tylko w tym roku poproawiłem się na treningach o 5 minut a to bardzo dużo nie mam już kolki już prawie jedną milę ciegnę sprintem i może być bardzo ciekawie! W tym roku będę chciał pobić czasy na wszystkich biegach ktore zrobiłem w tamtym roku!

Na Homecoming będę się bił o pierwszą 10 tkę żeby pokazać że to nie zależy czy jestes czarny czy bialy z jakiego kraju pochodzisz to zalezy tylko jak bardzo chcesz bo nie ma zeczy nie mozliwych w zyciu są tylko żeczy ktore nie chce się nam zrobić!

Ja tyle papierosow w zyciu wypaliłem tyle wodki wypilem tutaj z goralami nawet wyladowalem raz przez wodke w szpitalu tyle kawy wypilem w donkin donuts i tych swinskich fast food zjadlem tutaj, że dla przecietnej osoby nie powinnem biegac powinnem mieć zadyche ale tak nie jest dlatego że ja bardzo chce i od kiedy chce moje zycie nabralo sensu mam sportowa dietę robię systematyczne treningi biegam coraz lepiej robie zdjecia lepiej i z angielskim mi idzie nawet całkiem całkiem dlatego że chcem!

Co z tego ze Polacy sie tutaj teraz ze mnie nasmiewają ze wychodze biegac że cały czas jem arbuza a nie chce z nimi pic wodki dlatego ze mi zazdroszcza ze sie zmienilem ze mialem na tyle jaj zeby postawic kreske na tym co bylo dawniej zazdroszcza mi mojej cholernej ambicji i tego ze zawsze walcze do konca ze zawsze wkladam kupe pasji w to co robie!

Zazdroszcza mi tego ze zaczelem walczyc o marzenia dla ludzi ktorzy chca a jeszcze do konca nie wiedza ze moga i z gorszego gowna niz ja nie mozna sie juz wybijac bo ja bylem juz na dnie zeby teraz pokazac wszystkim przez te 10 nastepnych lat jak duzo mozna jak sie chce!

Nie patrzcie sie na ludzi bo ludzie bywaja zazdrosni i sa jeszcze gorsi niz male dzieci sluchajcie glosu swojego serca a zajdziecie w zyciu bardzo daleko!

A jak ktos nie wierzy ze biegam to moje wyniki z 5K i 10K moje imie Lukasz Pierwola zawsze pierwsza 20 na ogulnej a w age zawsze podjum i w tym roku jeszcze pojdzie wyzej poprzeczka bo skonczylem 25 lat i trafie do grupy wiekowej smierci od 25 do 30 i tutaj juz bede musial dawac 100% z siebie!

http://resultsarchive.active.com/pages/displayNonGru.jsp?orgID=234623&rsID=119923

http://athlinks.com/time.aspx?ecid=250625


Moim zdaniem nie pomoże żadna strona żaden system nawet wyjazd za granicę jeżeli sam nie będziesz chciał nauczyć sie Angielskiego! To tylko od ciebie zalezy czy stworzysz na tyle pozytywnej energii ze angielski stanie sie dla ciebie przyjemnoscia a nie czyms co musisz zrobic! Jezeli bedziesz podchodzil do tego jak do czegos trudnego omijal slowa ktore sa dla ciebie trudne i zostawial je na potem wtedy nigdy sie nie nauczysz angielskiego! A jesli bedziesz bardzo chcial i bedziesz pozytywnie myslal i powiesz sobie od teraz ze angielski jest dla ciebie prosty i podejsziesz do tego jak do czegos co kochasz w zyciu robic to angielski bedzie dla ciebie bardzo prosty i z czasem zobaczysz efekty!

Pozdrawiam Lukasz P.
Brak zdjęcialuke19l [242]
DAD - Gratulacje

Polansowałeś się trochę, pochwaliłeś, ale w sumie jest i czym :)
Mnie teksty o piciu i staczanu się na dno nie ruszają. Każdy jest kowalem własnego losu. Odebrałem opisywanie tego tutaj jakoś negatywnie, nie wiem dlaczego - przyznaje.

Za to na pewno wiele determinacji musiały kosztowac przygotowania i treningi. Gratuluje i życze sukcesów :)
- Sat, 4 Aug 2012 06:48:45 +0200 zmieniany: Sat, 4 Aug 2012 06:49:40 +0200
esterka - A dla mnie ten post to pozytyw. Stoczyło się wiele ludzi, dużo wartościowych. Nie każdy ma siłę odbić się od dna, więc cieszmy się każdym takim sukcesem.

Trzymam za Ciebie kciuki, Łukaszu. Jak pisze Dad, bądź kowalem własnego losu.
- Sat, 4 Aug 2012 10:22:17 +0200
Jokasta - W Twojej wypowiedzi Łukaszu rażą błędy interpunkcyjne itd, ale przesłanie jest jasne. Popieram Cię. ps. Odnośnie biegania, sama biegam od jakiegoś czasu i wszystkim to polecam :)Pozdrawiam. - Sat, 11 Aug 2012 14:52:39 +0200
absolwentka - Każdy sport jest dobry byle by był uprawiany. Jak to mówią w zdrowym ciele, zdrowy duch;) Ja tam wolę rower, bo mniej obciąża nogi. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów;) - Sat, 11 Aug 2012 16:49:15 +0200
Jak się uczyć słówek... ech już było to poruszane ale w skrócie u mnie wygląda to tak:

1. Poznaje nowe słówko.
2. Szukam zdania w jakim mogę je użyć, kontekst jest bardzo istotny.
3. Staram się użyć to słowo przy najbliższej okazji.

Nie wiem czy coś to pomoże bo jest ogólnikowo ale pamiętaj, by naprawdę nauczyć się jakiegoś słowa to trzeba wiedzieć jak je wpleść w swoją wypowiedź.
quantum137 [78091]
moja super metoda:
- czytam powiesc w oryginale (nic zbyt ambitnego, by nie bylo za trudne do zrozumienia kontekstu. teraz juz tak denna ksiazke czytam, ze wsytd, po polsku bylaby to strata czasu, ale przeciez w ten sposob tez sie ucze)
- na telefonie ustawiam sobie notatnik i wygaszanie wyswietlacza po 30 minutach
- czytam
- pojawia sie slowko, ktorego nie pamietam/nie znam/nie wiem jak sie wymawia - zapisuje w telefonie (trzeba sie skupic na kontekscie, te kilka niezrozumialych slow nie przeszkadza w zrozumieniu tresci)
- dzien-dwa pozniej wrzucam je do slownika i dodaje do powtorek

kiedys zapisywalam na kartce, ale jednak lepiej zapisywac w telefonie w notatniku

caly czas robie SUPER SZYBKIE potworki,
czyli nie pisze, nie wymawiam, tylko skupiam sie na odsluchaniu, jak cos ponawiam kilkakrotnie odsluch (JJJJ) i daje ocene max.3, jak to bardzo swieze slowko 1

jakbym miala robic 100 slowek w godzine, to chyba by mnie szlag trafil,

istota jest powtarzanie, czyli nie mielenie slowka przez 10minut, tylko zrobienie wielu powtorek w dlugim odstepie czasu, dlatego czesto daje ocene 1-2, by to slowko czesciej sie pojawialo, pozniej mozna zrobic powtorki slabych elementow.


brakuje mi na tutorze przykladu zastosowania danego slowka/frazy, wiec czasmi dodaje sobie notatke z przykladem skopiowanym z np. merriam-webster


nie jest to dobra metoda dla poczatkujacych.
malagorzka [285]
Sun, 7 Oct 2012 14:39:21 +0200zmieniany: Sun, 7 Oct 2012 14:43:40 +0200
absolwentka - Moim zdaniem lepiej czytać coś, co nas interesuje. Mam w domu książki pisane prostym angielskim, ale ich nie czytam, bo mnie nie interesują (w dodatku są nudne). Już wolę coś bardziej trudnego, ale co mnie wciągnie, gdyż wtedy wiem, że się nie poddam i przeczytam do końca. - Sun, 7 Oct 2012 17:28:48 +0200
malagorzka - no wlasnie skonczylam czytac Family Affairs, napisane przez scenarzystke the Archers...
mimo mojego uwielbienia dla the archers ksiazka jest gniotem, ale bardzo dobrze napisana, wciagnelo mnie na dobre- 440 stron poszlo w tydzien:) raczej bym nie siegnela po ksiazke Jelinek/Coeztze przetlumaczona na angielski. Kiedys czytalam dziwki Marqueza po angielsku i byly ok. Z takich lajtowych angielskich ksiazek jest tez, moim zdaniem, seria o Adrianie Molu.

Moim zdaniem wazne by w ogole cos czytac po angielsku (no moze nie tabloidy). To bardzo ulatwia pisanie - tzw. coherence - tego nie da sie nauczyc przez cwiczenia i wkuwanie slowek.
- Sun, 7 Oct 2012 19:03:49 +0200
esterka - Mam tę wygodę, że korzystam z czytnika, nie muszę zapisywać na telefonie. Podświetlam te nieznane słówka, potem wpisuję do powtórek - czasem po tygodniu lub 2. Gdy nie ma zdania na eT., po prostu przepisuję do notatnika to z powieści (z wykropkowanym słówkiem, żeby powtórek nie zepsuć). Same powtórki robię jednak bardziej tradycyjnie - nie jestem zaawansowana. I na razie czytanie trochę wolno mi idzie.
Czytałam rady pewnej poliglotki, by nie traktować powieści jako źródła nauki i nie uczyć się tych słówek, więc mam lepsze samopoczucie po Twojej wypowiedzi :)

- Sun, 7 Oct 2012 21:12:05 +0200 zmieniany: Sun, 7 Oct 2012 21:15:25 +0200
malagorzka - easterka - wiele zalezy od powiesci, jezeli jest wspolczesna to stanowi idealne zrodlo nauki. To jest zywy, aktualny jezyk. dialogi i czytanki w ksiazkach do nauki sa oklepane i uproszczone, za krotkie by nauczyc sie tworzenia spojnych wypracowan. wszelkie cwieczenia gramtyczne sa nudne, zawieraja podstawowe i powtarzajace sie slowka. czytasz, wiec wzrokowo (czesto podswiadomie) zapamietujesz pewne konstrukcje i co najwazniejsze przyimki.

gorzej jak ksiazka stara i jej slownictwo jest troche nieaktualne.

mozesz tez szukac ksiazek po angielsku, ktore kiedys juz czytalas po polsku, na pewno bedzie latwiej.
- Mon, 8 Oct 2012 20:36:38 +0200
Ja sie ucze często za pomocą technik pamięciowych.

Np. słowo EXUBERANT

zamykam oczy i wyobrażam sobie jakąś EX żone gruba o ofbitych kształtach, porzuconą przez męża która bardzo szeroko otwiera Usta. nastepmnie bierze BERet i wkada sobie do ust :P ale nagle nie zauważyła że jedno z jej 50rga dzieci wlecialo i wyrznela o RANT stolu. Pani byla bardzo PŁODNA. ale wziela ENTUZJASTYCZNIE dziecko na rece i zaczela z nim skakac, tak ze caly stoł rozsypał sie na kawałki.

slowo znaczy - płodny bujny albo entuzjastyczny ;-) a pamietam ex-zone/usta/beret/rant ;) exuberant
temerity [113]
chinyere - hehe, dobre, ja mialam taka taktyke w liceum przy nauce geografii :) w tym przypadku bym uzyla jakiegos skojarzenia z mrówką (ant). Np mrowka w berecie gryzie ex żonę w obfity (płodny)tyłek, az ta entuzjastycznie podskakuje :D chyba juz zapamietalam to slowo - Fri, 12 Oct 2012 21:41:06 +0200
esterka - Właśnie dziś czytałam artykuł na temat tej techniki - skojarzenia mają być przesadzone (czyli tak jak tu jest: nie 5 dzieci, ale 50), dziwne, ciekawe. Podobno lepiej pamięta się rzeczy mało przyjemne. Szkoda, że w moim przypadku słabo działa (po prostu zapominam z czym miałam słówko skojarzyć ;). - Fri, 12 Oct 2012 23:41:39 +0200

Podobne wątki