|
Bilberry @Hermenegilda nie napisałem, że każdy Polak to wzrokowiec, napisałem, że polski system kształcenia robi takich inwalidów wzrokowców, co to czytać umieją, ale nie rozumieją ze słuchu, a potem swoje braki zasłaniają stwierdzeniem: "jestem wzrokowcem" nie napisałem również, że tylko słuchanie - napisałem przede wszystkim Mon, 23 Jan 2012 13:40:16 +0100 |
|
|
Ewa-Sally Bilberry w zasadzie ma rację, ale to nierozumienie ze słuchu dotyczy też języka ojczystego i się rozwija jeszcze zanim dziecko pójdzie do szkoły. Nie tak dawno miałam okazję obserwować grupę kilkunastu dzieci. Ośmiolatki słuchając bajki audio w większości nie były w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące wysłuchanej treści. Te, które były, okazało się - albo słuchały w domu bajek z płyt, albo ktoś im czytał. Reszta tylko ogląda kreskówki w telewizji. Mon, 23 Jan 2012 19:00:17 +0100 |
|
|
Ewa-Sally Co do umiejętności czytania to też jest sprawa dyskusyjna (zwłaszcza ze zrozumieniem). To też wymaga wyćwiczenia i jakiegoś wysiłku. Jest niezbędna w innych dziedzinach nauki, szczególnie pozajęzykowych. W związku z tym, Bilberry, bądź łaskaw nie obrażać ludzi, dla których dominującym kanałem edukacyjnym jest wzrok. Mon, 23 Jan 2012 19:00:54 +0100 |
|
|
jerzy_pozoga Hmmm...ja widzę-ja słyszę... A ja zazdroszczę tym co mają dobrą pamięć fotograficzną. Dla przykładu: znany polski pisarz Henryk Sienkiewicz ! Znacie ? Nie znacie? Tue, 24 Jan 2012 02:09:38 +0100 |
|
|
Bilberry @Ewa-Sally, mój post to zachęta, bo to, że jesteś "wzrokowcem" to nie twoja wina, to system szkolenia, ale taka znajomość angielskiego jest na poziomie głuchoniemego Anglika, więc krótko mówiąc trzeba się przełamać i popracować nad rozumieniem ze słuchu, a nie tłumaczyć się, że się jest "wzrokowcem" mój post był spowodowany tym, że wszyscy moi znajomi tłumaczą się tym samym, przecież nie może być tylu wzrokowców Tue, 24 Jan 2012 08:37:30 +0100 |
|
|
esterka Większość z nas pierwszy kontakt z angielskim zaczęła wcale nie od czytania, ale od słuchania piosenek. ...dzieści lub więcej lat ich słuchałam i nauczyłam się z nich "ajlawju" i "fenkju" z filmów :). Moim zdaniem angielski jest dla nas Polaków trudnym językiem pod względem słuchowym; po prostu czytanie jest łatwiejsze i Twoi znajomi, Bilberry, zwyczajnie nie przeszli do następnego poziomu.
Thu, 26 Jan 2012 00:54:35 +0100 |
|
|
esterka Nie miałam zamiaru żadnych szpil ani gwoździ nikomu wbijać. Bilberry jest dobry w angielskim, jego znajomi jeszcze tyle nie potrafią. Normalna rzecz.:)
Thu, 26 Jan 2012 20:43:11 +0100 |
|
|
jerzy_pozoga Witaj esterko-wycofałem się. Słowa, słowa różnie interpretować można. Prof. Miodek i Prof. Bralczyk -dla mnie wzorem. Fri, 27 Jan 2012 00:03:35 +0100 |
|
|
bird ;) http://thirdbird.files.wordpress.com/2012/01/stary-sc485cz.jpg Fri, 27 Jan 2012 00:07:15 +0100 |
|
|
bird "Kinetowiec"? Chyba "kinestetyk" ;) PS. A ja jestem 3 w 1 :) Thu, 26 Jan 2012 00:42:32 +0100 |
|
|
askawska Obawiam się, Sławku, że większość użytkowników etutora jest za młoda, by pamiętać wash & go.
Thu, 26 Jan 2012 11:46:54 +0100 |
|
|
bird Jestem "za młoda" i też pamiętam ;) Pamiętam też swoją pierwszą świeczkę na torcie (znajomi dopiero coś koło czwartej). Tak mają modele "3 w 1" ;P ;P
Thu, 26 Jan 2012 13:02:59 +0100 |
|
|
askawska No, tak, bo pamiętasz trzy razy więcej, trzy razy szybciej zapamiętujesz i na trzy razy dłużej. :) Pozdrawiam Thu, 26 Jan 2012 13:09:21 +0100 |
|
|
Ewa-Sally Hehe wash&go :D W gruncie rzeczy ja też jestem '3w1', (no, może '2,25w1' -po 3/4 wzrokowca, słuchowca i kinestetyka) ale jak ktoś pyta, to mówię 'wzrokowiec' :D (wcale nie łżę - jestem wzrokowiec - między innymi ;)). Wampirka pisze: "Z pozostałych metod nauki nie należy rezygnować..." - popieram, dokończyłabym tak: "...ale je rozwijać, co w końcu przyniesie efekty". Thu, 26 Jan 2012 13:28:02 +0100 |
|
|
esterka Zastanawiam się kim jestem: nie kinestetykiem (beztalencie), wzrokowcem chyba nie, bo źle pamiętam twarze, słuch średni ;), mimo to ogólnie wcale nieźle funkcjonuję. Może i trochę przesadzamy, z drugiej strony cała ludzka myśl jest przede wszystkim spisana! Nie ma co psioczyć na nasze szkolnictwo, że jest oparte na czytaniu, skoro od wieków żyjemy w kulturze słowa pisanego. Być może dlatego każdy jest wzrokowcem? Thu, 26 Jan 2012 21:23:54 +0100 |
|
|
Ewa-Sally wpisz 'kinestetyk' to znajdziesz :) grunt, że od ruchu to pochodzi ;) Thu, 26 Jan 2012 13:36:19 +0100 |
|
|
Bilberry mnie właśnie denerwują ludzie, którzy używają tego jako wymówki, a przecież aby rozumieć ze słuchu trzeba po prostu dużo słuchać i po pewnym czasie zaczyna się rozumieć - nie chodzi tu o pasywne słuchanie, ale słuchanie i staranie się zrozumieć
Thu, 26 Jan 2012 16:08:39 +0100 |
|
|
esterka A to dopiero metoda nauki języka. Nie będę się już dziwić, że ludzie uczą się angielskiego od przedszkola, a niektórzy nie potrafią wcale więcej niż "babcia", która zakuwa tylko 1,5 roku na etutku. Absolwentko, moje lekcje francuskiego, powiedzmy w czasach prehistorycznych, wyglądały lepiej, a nie było wówczas tych wspaniałych mediów! Thu, 26 Jan 2012 21:40:36 +0100 |
|
|
absolwentka Ja sobie zafundowałam te wspaniałe media dopiero na studiach;) Nie tak dawno to było, a więc nadal potrafię się nimi cieszyć;) Spora wygoda i ułatwienie życia;) Plusik- bo podziwiam takie osoby, niestety rodziców do dziś nie przekonałam do nich. Pozdrawiam!
Thu, 26 Jan 2012 21:50:48 +0100 |
|
|
jerzy_pozoga omg, piss of piece, sanks :D --------------------------------- (-1)hmm? jestem grzeczny...tx,sanks...wg. diki.pl ! Sun, 29 Jan 2012 22:01:04 +0100 |
|
|
jerzy_pozoga Witaj sorayya- nie wiem jaki poziom uczenia English masz na uwadze ale w ramach pomocy napisałem poniżej w "Odpowiedzi"- jkp
Tue, 31 Jan 2012 01:37:57 +0100 |
|
|
sorayya Jerzy A1 of concours:) ja jestem wiecznie początkująca:)
Tue, 31 Jan 2012 22:37:24 +0100 |
|
|
jerzy_pozoga Hi sorayya- napisałaś początkująca, a ja już mocno zaplątany w gęstwinie gramatyki, wielokrotnie niepoprawny. Dlatego TU jestem.
Tue, 31 Jan 2012 23:06:27 +0100 |
|
|
jerzy_pozoga Witaj sorayya- Hej, a dla mnie komp. to wielka biblioteka, warto mieć przy sobie. Łączność ze światem. Gramatyka. linki. A jesli o mnie idzie to lubię odsłuchiwać PODCASTY na http://www.diki.pl albo wiadomości z REUTERA na yahoo.com lub http://ca.news.yahoo.com/video CBC.ca ----------------- "wi-fi nie wszędzie bywa" napisałaś, ale we Wrocławiu prawie wszystkie hotele i wiele rest. ma! A ciekawi mnie gdzie przebywasz aktualnie ? Tue, 31 Jan 2012 23:12:15 +0100 |
|
|
sorayya Bogatynia:)(google maps:) zadupie, tu nawet w domu net szwankuje! a pozatym za granicą się szusuje, pływa, nurkuje i wypoczywa! wiec w tym przypadku zdecydowanie preferuje wersje papierową do nauki języka(by nie tracić kontaktu, bo ja zazwyczaj własnie, że po urlopach traciłam zapał do nauki! wiem teraz, że nie mogę sobie pozwolić nawet na dzień przerwy!.
Wed, 1 Feb 2012 10:26:57 +0100 |
|
|
sorayya A swoja droga jak tak was czytam to jesem pod wrażeniem wszystkiego, widzę że oprócz nauki tworzy się fajny portal społeczmościowy, jest cel, to najważniejsze:)
Wed, 1 Feb 2012 10:27:13 +0100 |
|
|
jerzy_pozoga Witaj sorayyu- spóźniony, ale jestem dzisiaj ------------------------------- Miłe towarzystwo od English już napisało co trzeba. Wyszukałem "wi-fi bogatynia" w googlu i jest co najmniej 14 adresów z Wi-Fi. Z laptopem pod ręką wszędzie można! --------------------------- Napisałaś wolisz wersje papierowe- jestem ZA ! We Wrocławiu znam kilka b. tanich księgarni. Za 50 zł jestem w stanie wysłać TOBIE sorayya (w prezencie na Walentynki) kilka kg w.ENGLISH ! No to jak TAM ? Zgoda ? Odpisz. -jkp Thu, 2 Feb 2012 14:02:59 +0100 |
|
|
sorayya Jerzy puki co mam w domu neta:) i codziennie staram się min 2 h, ćwiczyć zgodnie z zasadą:
Thu, 2 Feb 2012 20:38:23 +0100 |
|
|
sorayya ....repetitio est mater studiorum:) a o wi fi pisałam w kontekście zagranicy, nie wszędzie jest ogólnie dostępne tzn bez hasła:
Thu, 2 Feb 2012 20:42:41 +0100 |
|
|
sorayya dzieki, nie potrafiła dopasowac klucza:), czyli tak jak mówiłam ani wzrokowiec ani sluchowiec ze mnie tylko.............:)
Wed, 1 Feb 2012 11:31:07 +0100 |
|
|
radmar2 Ale przecież to jest proste, gdyż litery zostały zastąpione podobnymi w wyglądzie cyframi. Jedyna trudność może wynikać z tego, że to angielski tekst. Natcheast promda joct taha, se człcmdek czjta tehst rozyosniejąc go tyhko po pocushku i koucu wysezu. :) Wed, 1 Feb 2012 11:42:43 +0100 |
|
|
bird Tak jak pisze Marcin - nie potrzeba w tym wypadku żadnej zasady dekodowania. Patrzysz i czytasz, dziecinada :) Być może problem z automatycznym odczytaniem wynika z jakiegoś strachu przed czymś "innym".
Wed, 1 Feb 2012 11:53:24 +0100 |
|
|
bird Proste od samego patrzenia :) Bez wnikania czy jest tu jakaś reguła czy nie.
Wed, 1 Feb 2012 15:37:17 +0100 |
|
|
radmar2 Zasada jest taka: takie teksty przeczyta z łatwością każdy, kto czyta całymi wyrazami, gdyż te osoby rozpoznają wyraz po jego wyglądzie i początkowej/końcowej sylabie. Dziecko uczące się czytać i składające tekst po literce nie ma z takimi tekstami szans. Ich się nie czyta po literce, tylko w pewnym sensie ogląda jak obrazek. Wed, 1 Feb 2012 16:12:21 +0100 |
|
|
sorayya oj długa droga mnie czeka,z tego co widzę, ale jeśli nie zacznę iść to nigdy nie dojdę:)
Wed, 1 Feb 2012 15:25:09 +0100 |
|
|
bird Sorayya, "przede mną", a nie "przedemną"...
Wed, 1 Feb 2012 15:32:21 +0100 |
|
|
sorayya no widzisz z polskim mam problem:) a co dopiero...
Wed, 1 Feb 2012 21:34:33 +0100 |
|
|
bird Tylko kod chciałam z(a)łamać... Żartuję :) Bądź konsekwentna - nie łam swojego genetycznego (się) :) Pozdrowienia.
Wed, 1 Feb 2012 21:57:21 +0100 |
|
|
sorayya genetyczny jak dopuszczam złamany, sadząc po!
Thu, 2 Feb 2012 20:45:05 +0100 |
|
|
quantum137 > Tylko kod chciałam z(a)łamać... Żartuję :) Dobre :-) Thu, 2 Feb 2012 22:00:28 +0100 |
|